W sprzedaży jachtu uczestniczyli Paul Cullen i James Lloyd z firmy Edmiston. Zaledwie 120 minut po przekazaniu Vibrance nowemu właścicielowi luksusowe cacko uderzyło w most. Dla jednostki, która przez ponad dwie dekady pływała bez większych incydentów, był to wyjątkowo pechowy początek nowego rozdziału.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Luksusowy jacht uderzył w most. Dwie godziny po zakupie

Vibrance to blisko 50-metrowy jacht z 2004 r., który przeszedł gruntowną modernizację w 2019 r. Został wówczas całkowicie odmalowany, wymieniona została w nim elektronika i zmodernizowana maszynownia. Stan jednostki określano na idealny.

Nagranie opublikowane przez SuperYacht Times pokazuje moment, w którym jacht uderza w konstrukcję mostu. Na filmie widać dwóch członków załogi, którzy próbują zminimalizować skutki kolizji. Ich działania na niewiele się jednak zdały. Jedna z hipotez mówi, że uderzenie zostało spowodowane przez niekorzystne warunki zewnętrzne — takie jak niewielka fala, wiatr lub prąd morski. Inna mówi o awarii silnika.

Serwis Luxury Launches pisze, że doszło prawdopodobnie do uszkodzenia lakieru oraz wgnieceń w rejonie dziobu.

Jacht Vibrance zachwyca. Bar to dopiero początek udogodnień

Wyceniany na 17 mln dol. (63 mln zł) jacht zachwyca rozmachem i elegancją. W pięciu kabinach można zakwaterować nawet 12 osób. Na głównym pokładzie znajduje się apartament właściciela z prywatnym tarasem. Przestronny salon wyposażony jest w sofy, fotele, bar i centrum rozrywki. Z salonu schody prowadzą do podniebnej jadalni, gdzie panoramiczne okna zapewniają znakomite widoki.

Poza tym na jachcie można skorzystać z siłowni. Znajduje się tam także platforma kąpielowa oraz pokład z miejscami wypoczynkowymi, strefą jadalną, jacuzzi oraz leżakami. Wszystko pod solidnym zadaszeniem.