Spółdzielnie zamykają śmietniki. Cała społeczność nieruchomości zapłaci dwa razy

W Białymstoku sypią się kary za złą segregację odpadów

Marina Chernivetskaya / Shutterstock

Świadomość mieszkańców jest coraz większa, ale problemy wciąż występują – tak władze Białegostoku oceniają kwestię segregacji odpadów. Od początku roku nałożono już prawie sto kar na mieszkańców, a niektóre spółdzielnie mieszkaniowe, w obawie przed konsekwencjami, zaczęły zamykać śmietniki na klucz.


XVIII Europejski Kongres Gospodarczy • Polecamy ścieżkę samorządy

22-24 kwietnia 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe & Spodek

Zarejestruj się


Od początku roku w Białymstoku nałożono 96 kar za niewłaściwą segregację odpadów.
Najbardziej widoczny ten problem jest na osiedlach bloków, gdzie odpowiedzialność za segregację jest rozproszona.
Niektóre spółdzielnie zaczęły zamykać śmietniki na klucz.

O problemie z segregacją odpadów w Białymstoku pisze Kurier Poranny. Jak czytamy, od początku roku nałożono już 96 kar. W całym 2025 r. było to 421 kar.

Najgorzej sytuacja wygląda na blokowiskach, bo tam osoby, które nie wyrzucają śmieci do odpowiednich pojemników, pozostają anonimowe, a za ich błędy płacą wszyscy.


Zauważamy, że świadomość ekologiczna wśród mieszkańców Białegostoku na przestrzeni ostatnich lat wyraźnie wzrosła. Jednak nadal występują problemy z prawidłowym segregowaniem odpadów, szczególnie przy zabudowie wielolokalowej, dominującej na terenie Białegostoku


– mówi portalowi Anna Kowalska z biura prasowego w magistracie.


Mieszkańcy zapłacą wysoką cenę za nowy model segregacji. Opłaty będą tylko rosły

Za złe segregowanie odpadów kary nakładane są na właścicieli domów jednorodzinnych, do których przypisany jest śmietnik, zaś w przypadku bloków – kwota jest rozkładana na całą społeczność nieruchomości.

Jak zaznacza Kurier Poranny, coraz więcej spółdzielni, wspólnot i zarządców zamyka śmietniki na klucz, by nie trafiały do nich przypadkowe odpady, tym bardziej „podrzucane” przez osoby postronne.


Zła segregacja odpadów. Tyle musieli już zapłacić mieszkańcy 

Portal podliczył też ile, do tej pory, wyniosły kary za złą segregację odpadów w Białymstoku. Zaznacza, że jeśli pracownicy firmy odbierającej odpady, dopatrzą się nieprawidłowości, kwota opłaty podwyższonej (czyli kary) stanowi dwukrotność opłaty podstawowej i obejmuje wyłącznie miesiąc, w którym stwierdzono brak segregacji. I tak:



w 2023 r. wydano 62 wydane decyzje na łączną kwotę 118 408,80 zł;
w 2024 r. – 143 decyzje na kwotę 371 394,18 zł;
w 2025 r. – 421 decyzji na kwotę 1 734 045,48 zł;
od 1 stycznia do 23 marca 2026 r – 96 decyzji na kwotę 325 534,30 zł.

Niespełnienie wymogów unijnych może prowadzić do nałożenia na miasto kar

Aby kar było mniej, a świadomość ludzi wzrosła, ważna jest edukacja. Dlatego Biuro Gospodarowania Odpadami Urzędu Miejskiego w Białymstoku prowadzi m.in. działania edukacyjne w placówkach oświatowych, działania kierowane do mieszkańców oraz administratorów/zarządców nieruchomości.


Od 1 kwietnia gminy mogą żądać 70,04 zł. Nowe maksymalne stawki opłat za odpady

Ważne są też np. warsztaty w firmach oraz instytucjach publicznych czy też współpraca z klubami i centrami aktywności seniorów.

Co roku prowadzona jest akcja „Czysty Białystok” zachęcająca do sprzątania przestrzeni miejskiej, kierowana do przedszkoli, szkół i instytucji.


Mobilne PSZOK-i to za mało. "Muldki" przyjadą na osiedla

Anna Kowalska z biura prasowego magistratu w rozmowie z portalem przypomina też, że „dobrze posortowane śmieci przyczyniają się do osiągnięcia przez miasto wymaganych prawem poziomów recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów komunalnych”. Poza tym, z niespełnienie wymogów unijnych w tym zakresie może prowadzić do nałożenia na miasto kar.

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.