Dwie polskie wyrzutnie systemu obrony powietrznej Patriot, a w środku wyrzutnia iLauncher z Małej Narwi

Defilada na Wisłostradzie: Rosomaki z nową, bezzałogową wieżą, wyrzutnie rakietowe HIMARS i zestawy obrony powietrznej Patriot

Źródło: TVN24USA miały zapytać polski rząd, czy byłby skłonny rozmieścić nasze baterie obrony powietrznej Patriot na Bliskim Wschodzie – opisała „Rzeczpospolita”. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że pozostaną one w kraju. Doniesienia komentowali też inni przedstawiciele rządu.

„Rzeczpospolita” napisała we wtorek, że USA chcą pomocy Polski na Bliskim Wschodzie. Według gazety, Waszyngton „sugeruje, by jedna z polskich baterii systemu Patriot została przerzucona na Bliski Wschód. Chce też pocisków, które już są nad Wisłą. Na dodatek możemy się spodziewać opóźnień w kolejnych dostawach uzbrojenia. Kar umownych z tego tytułu nie będzie”.

Kosiniak-Kamysz o Patriotach: nic się nie zmienia

Tego samego dnia szef MON podkreślił, że „nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO”. – Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać – oświadczył we wpisie na platformie X.

Jak dodał, „nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją, jak ważne mamy tu zadania”. – Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem – zaznaczył minister. Wiceszef MON Cezary Tomczyk napisał z kolei, że „polskie Patrioty zostają w Polsce, mają swoje zadanie w kraju – to obrona Polski i wschodniej flanki NATO”.

Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest…

— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) March 31, 2026

Szłapka: nie ma opóźnień w dostawach Patriotów

Później na konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka został zapytany o doniesienia o możliwych opóźnieniach dostaw sprzętu wojskowego zamówionego USA, w tym zamówionych Patriotów i pocisków do nich. – Nie ma żadnych informacji, żeby któreś z kontraktów były opóźniane – odpowiedział.

Ocenił jednak, że samo pojawienie się w przestrzeni publicznej takich rozważań podkreśla znaczenie europejskiego programu SAFE, w ramach którego państw UE otrzymają pożyczki o łącznej wartości 150 miliardów euro na szybki zakup sprzętu produkowanego w Europie. Polska ma otrzymać niemal 44 miliardy euro (niecałe 190 miliardów złotych) z tej kwoty.

Polskie Patrioty

Systemy Patriot odgrywają kluczową rolę w powstającym polskim systemie obrony powietrznej. W ramach programu Wisła – obejmującego systemy o najdalszym zasięgu – wojsko kupuje od USA osiem baterii Patriotów (łącznie 64 wyrzutnie), wyposażonych w system IBCS, nowoczesne radary dookólne LTDAMS czy nowoczesne pociski PAC3-MSE.

Pierwsze dwie baterie Patriotów dostarczone do Polski trafiły do 3. Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej w Sochaczewie (województwo mazowieckie) i w grudniu 2025 roku ogłoszono ich pełną gotowość operacyjną.

W latach 2027-2029 do Polski trafić ma kolejnych 48 wyrzutni Patriot, czyli kolejne 6 baterii. Poza jednostką w Sochaczewie mają one wejść na wyposażenie dywizjonów obrony powietrznej w Bytomiu, Gdyni oraz Skwierzynie w województwie lubuskim.

Dwie polskie wyrzutnie systemu obrony powietrznej Patriot, a w środku wyrzutnia iLauncher z Małej Narwi

Dwie polskie wyrzutnie systemu obrony powietrznej Patriot, a w środku wyrzutnia iLauncher z Małej Narwi

Źródło: plut. Aleksander Perz / 18 DZ

Kosztowna wojna USA z Iranem

W ostatnich tygodniach analitycy i media wskazują, że trwający na Bliskim Wschodzie konflikt i regularne ostrzały Izraela i państw arabskich w regionie – w tym baz amerykańskich – przez Iran powodują szybkie zużywanie posiadanych przez USA zapasów pocisków przeciwlotniczych, przede wszystkim tych do systemów Patriot.

Patrioty poza USA wykorzystywane są przez szereg państw współpracujących z Amerykanami – nie tylko te na Bliskim Wschodzie, ale również na przykład przez Japonię, Koreę Południową i wiele państw europejskich, w tym broniącą się przed Rosją Ukrainę oraz na przykład Polskę, Niemcy i Rumunię. Powoduje to, że produkcja systemów i pocisków do nich obecnie nie jest w stanie sprostać zapotrzebowaniu, wielokrotnie zwiększonemu poprzez konflikty na Bliskim Wschodzie i Ukrainie.

Obecnie najbardziej zaawansowane pociski do Patriotów – PAC-3 MSE – produkowane są przez amerykański koncern Lockheed Martin w liczbie zaledwie kilkuset rocznie. Firma zadeklarowała już zwiększenie zdolności produkcyjnych do około 2000 rakiet w 2030 roku.