Przy wyniku 2:1 dla Szwecji w finale baraży o awans na mistrzostwa świata 2026, doszło do wyjątkowo kontrowersyjnej sytuacji. W trakcie jednej z akcji w drugiej połowie Jakub Kamiński — według wielu ekspertów i komentatorów — został sfaulowany przez rywala.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Afera! Od razu zawrzało po braku karnego w meczu Polska — Szwecja

Sędzia Slavko Vincić zdecydował jednak, że nie było przewinienia i dlatego nie podyktował rzutu karnego. Arbiter nie podszedł nawet do monitora, aby osobiście zobaczyć tę sytuację z bliska. Wywołało to ogromne oburzenie w sieci. Tylko zobaczcie.

„Chętnie poznam argumenty, dlaczego to nie był faul na Kamińskim. Przecież to klasyczna »jedenastka«” — pisze Karol Górka z Przeglądu Sportowego Onet.

„Kamiński kopnięty i bez karnego. Aha, fajnie się bawią. Skandaliczna decyzja” — reaguje Tomasz Hatta z igol.pl.

„Bez karnego” — dodaje zdziwiony Marcin Borzęcki z Kanału Sportowego i Eleven Sports.

„Nie no, skandal” — czytamy we wpisie Mateusza Rokuszewskiego z Meczyków.

„Przecież to jest karny na Kamińskim. Tak, wiem, Vincić gwiz(d)nie” — ironicznie komentuje Żelisław Żyżyński z Canal+.