— To zdumiewające, że kraj, który przecież też był najechany przez Rosję, który w czasie rewolucji węgierskiej w 1956 r. miał wręcz hasło: „Ruscy precz”, pod premierem, który zaczynał jako liberalny antykomunista, dzisiaj słyszymy o knowaniach z Rosją w kwestii sankcji czy w kwestii podważania solidarności europejskiej — oświadczył we wtorek na konferencji po nieformalnym posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE w ukraińskiej Buczy Radosław Sikorski.
Szef polskiej dyplomacji dodał także, że „bardzo się dziwi”, że „znajdują się w Polsce politycy, którzy takie praktyki i takich polityków wspierają”, nawiązując do wsparcia udzielonego przed wyborami rządowi Viktora Orbana przez prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Radosław Sikorski potępił rosyjskie zbrodnie
Szef polskiego MSZ zwrócił uwagę, że Rosjanie zabili w Buczy w ciągu miesiąca 500 cywilów. — To powinno nam przypominać o tym, o czym jest ta wojna. Ta wojna jest o tym, żeby mieć prawo do niebycia najechanym przez sąsiada; żeby mieć prawo do niebycia masakrowanym bez powodu przez sąsiada — zaznaczył.
— W tym sensie Ukraina walczy nie tylko o siebie, walczy o prawo narodów, prawo Europy do życia w pokoju — dodał.
Rząd Węgier miał blisko współpracować z Rosją. Są taśmy
„Teraz Panowie rozumiecie, dlaczego odradzaliśmy wspieranie Viktora Orbana, Jarosławie Kaczyńskim i Karolu Nawrocki?” — zapytał wcześniej w mediach społecznościowych Radosław Sikorski, zwracając uwagę na ustalenia dziennikarzy śledczych, którzy dotarli do nagrań rozmów między ministrem spraw zagranicznych Węgier Peterem Szijjarto a szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem oraz innymi rosyjskimi urzędnikami.
Taśmy wskazują, że Węgry mogły potajemnie wspierać działania Kremla. Peter Szijjarto miał w imieniu Rosji starać się na forum unijnym m.in. o usunięcie z listy sankcyjnej siostry biznesmena Aliszera Usmanowa. W innej rozmowie z wiceministrem energetyki Rosji szef węgierskiej dyplomacji mówi o „dołożeniu wszelkich starań w celu uchylenia pakietu sankcji UE”. Według ustaleń dziennikarzy, w działania na rzecz Rosji miała być także zaangażowana Słowacja.
Jarosław Kaczyński stwierdził w wyemitowanym w niedzielę wywiadzie dla portalu prorządowego węgierskiego tygodnika „Mandiner”, że wraz z ponowną wygraną Orbana, powrotem do władzy PiS i zwycięstwem prawicy we Francji, „mogłaby powstać siła, która zmieniłaby Europę”. — To konieczne, bo Unia Europejska przeżywa kryzys, który może doprowadzić do jej upadku. My sobie tego nie życzymy, ale chcemy Unii, która będzie mechanizmem koordynacji polityki krajów suwerennych — zaznaczył prezes PiS.
W ostatni poniedziałek z premierem Viktorem Orbanem spotkał się w Budapeszcie prezydent RP Karol Nawrocki. Szef węgierskiego rządu cieszy się poparciem prezydenta USA Donalda Trumpa.