Dla napastnika FC Barcelona występ na mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku byłby ostatnim mundialem w karierze. Niestety, to się nie wydarzy. Najlepszy strzelec w historii polskiej piłki do Ameryki Północnej nie pojedzie, bo w decydującym spotkaniu dowodzony przez niego zespół musiał uznać wyższość Szwecji, która wygrała 3:2.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Polacy w Solnej obok Sztokholmu dwukrotnie przegrywali, ale nie złożyli broni i potrafili odrobić straty. Na 1:1 trafił Nicola Zalewski, a na 2:2 bramkę zdobył Karol Świderski.
Na 3:3 wyrównać się już jednak nie udało, bo naszej drużynie zabrakło czasu. Trzeci gol dla gospodarzy padł bowiem tuż przed końcem, w 88. minucie, a jego autorem był gwiazdor Arsenalu, Victor Gyokeres.
Rozczarowany Robert Lewandowski. Nie mógł uwierzyć w to, co się stało
Tuż po tym, gdy Slavko Vincić zagwizdał po raz ostatni, Polska straciła szansę na awans, kamery pokazały Lewandowskiego. Nasz kapitan był przygnębiony i bardzo rozczarowany. Przysiadł na murawie i samotnie pozostawał w okolicach pola karnego Szwedów.
Robert Lewandowski po meczu ze SzwecjąMateusz Porzucek / PressFocus, Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus / newspix.pl
Dopiero po kilku chwilach przy 37-latku pojawił się próbujący go pocieszyć Krzysztof Piątek.
Chwilę później zdjął natomiast kapitańską opaskę i podziękował polskim kibicom, którzy przez 90 minut głośno dopingowali swoich ulubieńców. A następnie jako ostatni, powolnym krokiem, zszedł do szatni. Zanim do tego doszło spotkał się jeszcze na boisku z Gyokeresem, któremu podziękował za grę i pogratulował awansu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Przypomnijmy, że Szwecja zagra w grupie F, gdzie czekają Holandia, Japonia oraz Tunezja. MŚ, po raz pierwszy z udziałem 48 drużyn, odbędą się w dniach 11 czerwca — 19 lipca.