Reprezentacja Polski, mimo bardzo dobrej gry, przegrała w kluczowym meczu ze Szwecją, którego stawką był awans na mistrzostwa świata. Nasi rywale zwycięską bramkę strzelili w samej końcówce, wręcz wciskając piłkę do siatki.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
„Są łatwe sposoby na awans na mistrzostwa świata i są sposoby skomplikowane. Polska wygrała sześć meczów kwalifikacyjnych, podczas gdy Szwecja tylko dwa [licząc łącznie z barażami], ale to właśnie Szwecja — dzięki magii Grahama Pottera, determinacji Viktora Gyokeresa i bramce Gustafa Lagerbielke — pojedzie na mundial. Awansowali nie tyle tylnymi drzwiami, ile raczej wspinając się na drzewo i wchodząc przez okno w łazience. Ostatecznie jednak zajmą swoje miejsce w grupie z Tunezją, Holandią i Japonią” — tak awans Szwecji opisuje „The Guardian”.
Światowe media zwracają uwagę, że porażka Polski oznacza prawdopodobnie, że już więcej nie zobaczymy na turnieju rangi mistrzowskiej Roberta Lewandowskiego.
„Polska nie zagra na mistrzostwach świata tego lata — najpewniej zobaczyliśmy już ostatni występ Robert Lewandowski na największej piłkarskiej scenie” — czytamy na profilu B/R Football.
Czarna seria Polski trwa. Ogłosili tuż po meczu
„Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się dogrywką, bramka Viktora Gyokeresa w 88. minucie zapewniła Szwecji awans na mistrzostwa świata. To oznacza, że Robert Lewandowski najprawdopodobniej nie zagra już na mundialu” — napisał hiszpański „AS”.
„Ten wynik zapewnił Szwecji pierwszy występ na mistrzostwach świata od 2018 roku, po tym, jak cztery lata temu nie zdołała się zakwalifikować. Jednocześnie oznaczał przedłużenie fatalnej serii Polski w Szwecji — goście nie wygrali tam meczu od 1930 r.” — zauważył Reuters.
„Sytuacje stworzone przez Szwecję były lepszej jakości, co pokazuje statystyka oczekiwanych goli — 1,71 do 0,97 na korzyść gospodarzy. Viktor Gyokeres oddał w całym meczu tylko jeden strzał, ale jego gol miał wartość xG na poziomie 0,71. Napastnik wygrał pojedynek z Przemysławem Wiśniewskim i skierował piłkę do siatki, wywołując szalone świętowanie. Szwecja zdołała wywalczyć awans nawet mimo braku kontuzjowanych gwiazd — Alexandra Isaka i Dejana Kulusevskiego” — czytamy na portalu beinsports.com.