Brak awansu na mistrzostwa świata sprawił, że w Polsce po raz kolejny zaczęto spekulować w temacie Roberta Lewandowskiego i jego dalszej kariery reprezentacyjnej.

Zresztą, on sam „podpalił” bezpośrednio po meczu ze Szwecją, wrzucając do sieci zdjęcie z utworem „Time to say goodbye”, co spora liczba kibiców zinterpretowała jako zapowiedź zakończenia kariery.

Później Lewandowski został zapytany o tę sytuację przez reportera TVP Sport. Tłumaczył, że nie to było jego zamiarem. Dodał też, że nie podjął jeszcze żadnej decyzji.

Co na to selekcjoner Jan Urban? – Nie sądzę, że Robert już podjął decyzję i tylko czeka, żeby ją ogłosić. Rozmawiałem z nim na ten temat – nie ma powodu, by spieszył się z decyzją. Nie mam nic przeciwko, żeby dał sobie czas do namysłu. Ma na głowie mnóstwo rzeczy, musi też podjąć decyzję gdzie będzie grał w kolejnym sezonie. Jako selekcjoner mogę powiedzieć jedno: na dziś Robert jest w takiej dyspozycji, że na pewno jeszcze przyda się reprezentacji. Jego doświadczenie jest tak duże, że nie trzeba będzie mu podpowiadać, kiedy ma skończyć – powiedział Urban na antenie TVP Sport.

ZOBACZ WIDEO: Co z przyszłością Lewandowskiego w kadrze? Eksperci nie wyobrażają sobie końca

Dziennikarz koniecznie chciał wiedzieć czy Urban będzie namawiał Lewandowskiego do tego, by nie kończył jeszcze reprezentacyjnej kariery.

– Nie będę go namawiał. Robert wie, że drzwi do reprezentacji są dla niego otwarte. Decyzja należy do niego. Nie mogę go namawiać. Robert wypracował sobie taki status, że możemy wszyscy poczekać na jego decyzję – dodał selekcjoner polskiej kadry.

Jednak Urban już teraz wyobraża sobie scenariusz, w którym Lewandowski lada moment zakończy reprezentacyjną karierę i nie będzie miał go do dyspozycji już przy okazji jesiennych meczów w Lidze Narodów.

– Oczywiście, że tak. Jeśli zdecyduje, że jednak chce się skupić tylko na grze w klubie, to uszanujemy tę decyzję. Zrobimy mu wielkie pożegnanie, bo odejdzie wielka legenda polskiej reprezentacji. Jego liczby są niesamowicie wielkie i historyczne – podsumował trener Urban.