Sprawca został zatrzymany

Mężczyzna z bronią w fabryce, strzelił w kierunku pracownika. Został zatrzymany

Źródło: TVN24W Łodzi ewakuowano pracowników jednej z fabryk po tym, jak na jej teren wszedł mężczyzna z bronią i oddał strzały w kierunku jednego z pracowników. Nikt nie został ranny. Napastnikiem jest 42-letni były pracownik firmy, który był w niej zatrudniony przez 14 lat. Mężczyznę zatrzymano przed godziną 17.

Do zdarzenia na terenie fabryki Gillette w Łodzi doszło w środę ok. godz. 7. Na teren zakładu dostał się były pracownik firmy i oddał strzały do mężczyzny zatrudnionego w firmie, potem uciekł.

– Otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że na teren jednej z fabryk na terenie Nowego Józefowa (rejon przemysłowy w Łodzi – red.) wszedł były pracownik tego zakładu, który oddał strzał w kierunku innego pracownika – poinformowała aspirant Kamila Sowińska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Dodała, że napastnik ma 42 lata.

– Na szczęście w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Z budynku ewakuowano 400 osób i wszyscy pracownicy potwierdzili już swoją obecność, co jedynie potwierdza, że nie było rannych – przekazała. 

Ewakuacja w fabryce w Łodzi

Ewakuacja w fabryce w Łodzi

Źródło: TVN24

Jak dodała policja, 42-letni mężczyzna przebywał w obrębie zakładu. Do późnego popołudnia trwały z nim negocjacje. Na miejscu działali policyjni kontrterroryści. Teren wokół zakładu został otoczony przez policjantów.

Łódź. Policja o ewakuacji fabryki Gillette

Źródło: TVN24

Reporterka TVN24 Katarzyna Pasikowska rozmawiała z jednym z ewakuowanych z zakładu mężczyzn. – Myślałem, że to zwykły alarm przeciwpożarowy. Dopiero jak policja przyjechała, okazało się, o co chodzi. Nie słyszałem żadnego huku. Ewakuacja sprawnie przebiegała – powiedział.

Świadkowie o ewakuacji fabryki w Łodzi

Źródło: TVN24

Napastnika udało się zatrzymać przed godziną 17. Jak poinformowała policja, negocjacje zakończyły się sukcesem.

– Mężczyzna został zatrzymany przez SPKP (Samodzielne Pododdziały Kontrterrorystyczne Policji – red.). Nie był agresywny. Jest przewożony do komisariatu policji w Łodzi, gdzie będą z nim wykonywane czynności procesowe. Na miejscu jeszcze wiele pracy przed nami, zabezpieczanie materiału dowodowego. Broń także została zabezpieczona – przekazała komisarz Edyta Machnik, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Sprawca został zatrzymany

Sprawca został zatrzymany

Źródło: PAP/Marian Zubrzycki

Jak dodała, nikt w zdarzeniu nie ucierpiał. – Negocjacje doprowadziły do tego, że mężczyzna zbliżył się do policjantów. Wtedy kontrterroryści przejęli mężczyznę – przekazała Machnik.

W trakcie zatrzymania mężczyzna nie był agresywny, nie padły też strzały.

Mężczyzna z bronią w fabryce, strzelił w kierunku pracownika. Został zatrzymany

Źródło: TVN24

– W dniu jutrzejszym mężczyzna zostanie przetransportowany do prokuratury w Łodzi, gdzie usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa. Usiłował on postrzelić mężczyznę, a następnie doszło do tych działań, które skutkowały koniecznością wdrożenia negocjacji – powiedział po godzinie 17.30 prokurator Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Jak dodał, trwają ustalanie motywów. – Nie podlega żadnej wątpliwości, że będzie wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że mogłoby zostać popełnione kolejne przestępstwo z zastosowaniem przemocy – wyjaśnił Jasiak.

Poinformował, że mężczyzna nie miał pozwolenia na broń. – Z dostępnych nam informacji wynika, że mężczyzna nie był wcześniej karany – dodał.

Paweł Jasiak: będzie wniosek o tymczasowy areszt dla napastnika

Źródło: TVN24

Biegły z zakresu balistyki oceni, jaką broń zabezpieczono przy mężczyźnie.

Śledczy ocenią też stan psychiczny 42-latka. Powołani zostaną do tego dwaj biegli psychiatrzy. – Nie wykluczamy, że cała sprawa otrze się o obserwację sądowo-psychiatryczną w zamkniętym ośrodku – powiedział Jasiak.

Edyta Machnik o okolicznościach zatrzymania 42-latka

Źródło: TVN24

Prokuratura o zdarzeniu w Łodzi

Wcześniej, na briefingu z dziennikarzami po godzinie 13, prokurator Marta Stachowiak-Klimaszewska powiedziała, że gromadzony jest materiał procesowy oraz przesłuchiwani są świadkowie. Część z nich została przesłuchana w fabryce, część w komisariacie policji. Podkreśliła, że najprawdopodobniej padły dwa lub trzy strzały, a mężczyzna dostał się na teren zakładu przez płot.

– Będzie przesłuchiwany pracownik ochrony, który widział to zdarzenie – powiedziała prokurator Stachowiak-Klimaszewska.

Dodała, że 42-latek pracował w firmie 14 lat, do grudnia 2024 roku. Strzały padły w pomieszczeniu biurowym.

Prokuratura o zdarzeniu na terenie fabryki w Łodzi