Przerwane systemy, urządzenia w opłakanym stanie. Polska traci ogromną ilość wody

Obecnie trwają dyskusje między resortami infrastruktury oraz rolnictwa nt. wyznaczenia lokalnych koordynatorów melioracji

Tomasz Wozniak / Shutterstock

Właściwe zarządzanie istniejącymi systemami melioracyjnymi pozwoliłoby na zatrzymanie w glebie około 400 mln m sześć. wody, co przewyższa pojemność zbiornika we Włocławku – powiedział PAP w środę prezes Wód Polskich Mateusz Balcerowicz podczas Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce.


XVIII Europejski Kongres Gospodarczy • Polecamy ścieżkę samorządy

22-24 kwietnia 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe & Spodek

Zarejestruj się


Kluczem do walki z postępującą suszą jest potencjał retencji glebowej w Polsce – wynika z analiz przeprowadzonych przez Wody Polskie.
Pilotaż ewidencji urządzeń melioracyjnych wykazał, że wiele systemów jest przerwanych, a dokumentacja papierowa nie była aktualizowana od blisko 50 lat.
Do nadzorowania działań retencyjnych na najniższym szczeblu trzeba powołać lokalnych koordynatorów – mówi Mateusz Balcerowicz, prezes Wód Polskich.
Ochronie zasobów wodnych będzie poświęcona sesja „Woda jako zasób strategiczny” podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który w dniach 22-24 kwietnia odbędzie się w Katowicach. Rejestracja już trwa.

Jak podkreślił Mateusz Balcerowicz, z analiz przeprowadzonych przez Wody Polskie wynika, że potencjał retencji glebowej w Polsce jest kluczowy dla walki z postępującą suszą. Spółka przeprowadziła pilotażową aktualizację ewidencji urządzeń melioracyjnych w 15 z 50 zarządów zlewni, wykorzystując nowoczesne technologie, w tym drony.


Zmiany klimatu testują polską meliorację. Samorządy oczekują gruntownej reformy


Urządzenia melioracyjne są w opłakanym stanie. Trzeba wyznaczyć lokalnych koordynatorów

Weryfikacja wykazała, że wiele systemów jest przerwanych, a dokumentacja papierowa nie była aktualizowana od blisko 50 lat.


Wodę należy zatrzymać tam, gdzie ona spada. Mówimy o każdym poziomie retencji, od mikro i małej do dużej. Wody Polskie odpowiadają za dużą retencję, ale rocznie wykonujemy kilkaset małych zadań polegających na zamykaniu systemów melioracyjnych, by woda nie odpływała z pól


– wyjaśnił Balcerowicz.


Ewidencja urządzeń melioracyjnych to klucz do racjonalnego zarządzania wodą. Są pieniądze z KPO

Koszt tych działań to około 10-11 mln zł rocznie. Prezes Wód Polskich podkreślił, że instytucja nie może przejąć wszystkich obowiązków należących do właścicieli gruntów i spółek wodnych.

Wskazał na potrzebę powołania lokalnego koordynatora, który nadzorowałby działania na najniższym szczeblu. Zaznaczył przy tym, że tworzenie centralistycznej struktury w tym zakresie nie ma uzasadnienia, gdyż rozwiązania muszą być dostosowane do lokalnej specyfiki.


Wydaje nam się, że powinna nastąpić zmiana systemowa, gdzie ktoś będzie to koordynował lokalnie. Jeśli spółka wodna działa, potrzebny jest nadzór, a jeśli jej nie ma, ktoś musi tę funkcję wykonywać


– stwierdził prezes.

Dodał, że obecnie dyskusje na ten temat trwają między resortami infrastruktury oraz rolnictwa.


Bilans wodny w Polsce. Ekspertka wskazuje co jest najbardziej niepokojące

Odnosząc się do kwestii finansowania, Balcerowicz zwrócił uwagę na niskie wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) na cele melioracyjne. Jako główną barierę wskazał konstrukcję przepisów, w których beneficjentem musiały być gminy, a nie bezpośrednio rolnicy.

– Nawet podstawienie gotowych środków nie gwarantuje sukcesu, jeśli system wymaga przebudowy w celu zwiększenia absorpcji funduszy – ocenił.


Susza powraca mimo śnieżnej zimy. Trzeba rozwijać systemy zatrzymywania wody

Szef Wód Polskich ostrzegł również przed powracającym zjawiskiem suszy. Mimo śnieżnej zimy, brak opadów w marcu spowodował, że zasoby wody zgromadzone w pokrywie śnieżnej zostały już wyczerpane.

– Znowu wchodzimy w suszę. Świadomość braku wody wśród rolników jest bardzo duża, dlatego muszą oni rozwijać systemy zatrzymywania wody w krajobrazie – podsumował Balcerowicz. 


Sytuacja w Polsce jest alarmująca. "Musimy uznać wodę za nasz absolutny priorytet"