Spór zbiorowy w Dino Polska wchodzi w kolejną fazę. 7 kwietnia rozpoczną się mediacje z udziałem mediatora wskazanego przez resort pracy, a związkowcy podtrzymują postulaty podwyżek, zwiększenia zatrudnienia i wdrożenia świadczeń socjalnych.
XVIII Europejski Kongres Gospodarczy • Polecamy ścieżki przemysł spożywczy i handel
22-24 kwietnia 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe & Spodek
Zarejestruj się
Spór zbiorowy w Dino wchodzi w formalną fazę mediacji, co zwiększa ryzyko eskalacji kosztów pracy w całej organizacji.
Żądania związków (900 zł podwyżki, ZFŚS, większe zatrudnienie) oznaczają potencjalnie istotny wzrost kosztów operacyjnych sieci.
Nagłośniona sprawa warunków pracy i zwolnienia pracownicy zwiększa presję regulacyjną i wizerunkową na spółkę.
7 kwietnia mediacje w Dino
Międzyzakładowa Organizacja OPZZ Konfederacja Pracy podała, że mediacje z zarządem Dino Polska rozpoczną się we wtorek, 7 kwietnia. Wcześniej 3 kwietnia Konfederacja Pracy podpisze dwustronną umowę z mediatorem wskazanym przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, której treść została wcześniej uzgodniona z mediatorem, lub umowę trójstronną, jeśli strony osiągną porozumienie co do jej treści.
Umowa ta dotyczy bezpośrednio prowadzenia mediacji w związku z trwającym sporem zbiorowym w Dino Polska. Każda ze stron ma prawo podpisać odrębną umowę z mediatorem.
Negocjacje rozpoczną się o godzinie 10:00 w Centrum Partnerstwa Społecznego Dialog w Warszawie. Czego domagają się związkowcy?
wzrostu wynagrodzeń o 900 zł,
natychmiastowego wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (obowiązku prawnego spółki),
zwiększenia zatrudnienia.
Była kierowniczka Dino też w centrum uwagi
Istotnym elementem sporu pozostaje sytuacja Katarzyny Kiwerskiej. Była kierowniczka sklepu Dino w Sochaczewie nagłaśniała problem bardzo niskich temperatur w placówkach sieci. Została zwolniona za „ciężkie naruszenie obowiązków”, jednak według związkowców rzeczywistą przyczyną miało być umożliwienie przeprowadzenia interwencji poselskiej.
Chodzi o wizytę posła Adriana Zandberga, który po sygnałach od pracowników, przeprowadził kontrolę dotyczącą warunków pracy. Jak wskazywał, w niektórych sklepach temperatura miała wynosić około 8 stopni Celsjusza.
Sprawa odbiła się szerokim echem i trafiła do instytucji państwowych, w tym Państwowej Inspekcji Pracy oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Do zwolnienia odniósł się również Adrian Zandberg, który stwierdził, że pracownica została zwolniona z naruszeniem prawa. Zapowiedział także dalsze działania oraz wsparcie ze strony instytucji państwowych, w tym pomoc prawną ze strony PIP.
Dino ma obecnie nieco ponad 3 tys. sklepów w Polsce i zatrudnia 55,9 tys. osób.



