Dlaczego o tym piszemy?

W ubiegłym roku sieć obiegło nagranie Emmanuela Macrona i jego żony. Chodzi o moment opuszczania samolotu. Kiedy prezydent Francji przygotowuje się, by zejść po schodach, nagle ktoś łapie go za twarz i odpycha. Nie widać, kim jest ta postać, w oczy rzuca się jedynie czerwony rękaw jej ubioru. Prezydent na chwilę znika z kadru, by za chwilę z uśmiechem pojawić się ponownie na schodach samolotu, już w towarzystwie Brigitte, która ubrana jest w czerwony garnitur. Kiedy para schodzi, Macron podaje żonie ramię, ta jednak wymownie ignoruje ten gest.