Karol Nawrocki

Sikorski: Polska nie ma w pełni umocowanych ambasadorów w 88 krajach, czyli w prawie połowie państw świata

Źródło: TVN24

W czwartkowych „Faktach po Faktach” wicepremier Radosław Sikorski pytany był o swój post na prima aprilis, w którym napisał, że prezydent podpisał nominacje ambasadorskie.

Na pytanie czy uważa, że przesadził, Sikorski odparł, że „pisał już o tym na poważnie”. – Polska nie ma w pełni umocowanych ambasadorów w 88 krajach, czyli w prawie połowie państw świata – stwierdził. Wyjaśnił też, że część ambasadorów jest akredytowanych na inne państwa niż te, w których się znajdują.

– Przypominam, że konstytucja mówi, że prezydent powołuje, odwołuje na wniosek Ministra Spraw Zagranicznych. Te wnioski zostały zgodnie z ustawą złożone – mówił i dodał, że „brakuje im tylko podpisu prezydenta”

– Pytam się ponownie, czy naprawdę ani jeden z 44 polskich dyplomatów, w większości zawodowców, którzy służyli także za rządu PiSu, ani jeden nie zasługuje na podpis? – zapytał Sikorski.

Sikorski: nie czuję się dyskryminowany

Sikorski przypomniał też sytuację z opóźnionymi nominacjami oficerskimi oraz przyjęciem ślubowań od sędziów Trybunału konstytucyjnego.

– W pewnym sensie mogę powiedzieć, że nie czuję się dyskryminowany, bo kadeci, młodzi chłopcy i młode dziewczyny, którzy chcą się poświęcić służbie Polsce, służąc dla polskich służb specjalnych, nie dostają mianowań na pierwszy stopień oficerski. Wybrani przez Sejm sędziowie Trybunału Konstytucyjnego – nie jest odbierana od nich przysięga – wymieniał.

Sikorski: koniec domniemania patriotyzmu

Szef MSZ mówił też o wecie prezydenta Karola Nawrockiego dla SAFE. – Zawetowanie wielkiego programu uzbrojenia Wojska Polskiego, na którym – w porównaniu do rynkowych warunków – zaoszczędzilibyśmy kilkadziesiąt miliardów złotych, dla mnie kończy domniemanie patriotyzmu – mówił Sikorski.

Sikorski przypomniał swoją wypowiedź z Sejmu. – Nie trzeba mówić, że się jest za polexitem. Wystarczy palić flagę unijną, wystarczy mówić „IV Rzesza”, wystarczy wetować wielki unijny program dozbrojenia – dodał.

– Wstąpiliśmy do Unii dzięki temu, że odzyskaliśmy suwerenność. Gdy byliśmy niesuwerenni, nie mogliśmy przystąpić do instytucji Zachodu. Polskiej suwerenności zagraża Putin, nie Unia Europejska – zaznaczył.

Szef MSZ ocenił, że „polska prawica po prostu zwariowała”.

Poza tą kwestią, Sikorski w programie mówił też między innymi o sytuacji na Bliskim Wschodzie, polityce zagranicznej Donalda Trumpa, krajobrazie przedwyborczym Węgier oraz o podróżach międzynarodowych prezydenta Karola Nawrockiego i ich konsekwencjach.