Reprezentacja Polski nie wywalczyła kwalifikacji ani w grupie eliminacji MŚ 2026, ani w marcu w barażach. Drużyna Jana Urbana wygrała półfinał 2:1 z Albanią i poniosła porażkę 2:3 w finale ze Szwecją.

Robert Lewandowski najpewniej walczył w tych barażach o ostatni w karierze wyjazd na mistrzostwa świata. Ma 37 lat, grał już w 2018 roku w Rosji i w 2022 roku w Katarze, ale zabraknie go w 2026 roku na stadionach w USA, Kanadzie i w Meksyku. Bezpośrednio po porażce 2:3 ze Szwedami w oczach napastnika pojawiły się łzy wzruszenia, nie ukrywał on rozczarowania niepowodzeniem.

Robert Lewandowski powrócił już ze zgrupowania reprezentacji Polski do Barcelony, a jego klubowy trener Hansi Flick usłyszał pytanie o nastawienie piłkarza na konferencji prasowej.

ZOBACZ WIDEO: „Dzięki, Kamil!”. Ludzie polskiego sportu oddają hołd Stochowi

– Lewandowski zagrał po 90 minut w obu meczach. Jest bardzo profesjonalny i myśl o tym, że nie zagra w mistrzostwach świata, napawa go smutkiem, ale to także część życia. Teraz będzie skupiony na tym, czego od niego oczekujemy w nadchodzących tygodniach – zapewnia Flick.

Niemiec liczy teraz na wsparcie doświadczonego napastnika w końcówce sezonu klubowego. FC Barcelona walczy o obronę mistrzostwa Hiszpanii i jest w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Przyszłość 37-letniego Roberta Lewandowskiego stoi następnie pod znakiem zapytania zarówno w piłce klubowej, jak i w futbolu reprezentacyjnym. Kapitan zespołu narodowego nie zadeklarował bezpośrednio po meczu ani kontynuowania, ani zakończenia kariery w kadrze. Z kolei ewentualne przedłużenie kontraktu z Dumą Katalonii ma wyjaśnić się do końca kwietnia.