„Zieloni” uchodzą za faworyta starcia z beniaminkiem, co nie oznacza, że tracą czujność. Już jesienią mieli z tym rywalem niemałe problemy i u siebie pokonali go 3:2.

– Sokół przeszedł dużo zmian przed rundą rewanżową. Odszedł najlepszy strzelec Oskar Kubiak, który teraz z powodzeniem gra w Arce Gdynia. Jednak mimo tych roszad, zespół z Kleczewa nie zmienił stylu. Jest mocno nastawiony na ataki skrzydłami i łapanie momentów pressingowych. To są główne elementy, z którymi będziemy się mierzyć – powiedział trener Warty, Maciej Tokarczyk.

Poznaniacy ostatnio pauzowali, gdyż ich mecz ze Śląskiem II Wrocław został przełożony po powołaniu do kadry U-19 Michała Smoczyńskiego.

– Mamy za sobą weekend bez spotkania, ale wykorzystaliśmy ten czas, by popracować. Przede wszystkim skupialiśmy się na zarządzaniu meczem, rozgrywaniu kluczowych momentów bezpośrednio po zdobyciu bramki, po rozpoczęciu obu połów i w końcówkach. Ja ze sztabem natomiast obserwowaliśmy rywali, bo spora ich część grała – dodał szkoleniowiec.

Przy Drodze Dębińskiej zdają sobie sprawę, że przestrzeń na potknięcia jest już niewielka. – Terminarz znowu przyspieszy, bo w połowie kwietnia mamy jeszcze zaległe spotkanie ze Śląskiem II. Wchodzimy w środkową fazę rundy i najbliższe kolejki w coraz większym stopniu będą decydować o końcowej tabeli – przyznał Tokarczyk.

Znacząco poprawiła się sytuacja kadrowa. – Wracają Kacper Lepczyński i Filip Jakubowski. Nikt nie pauzuje za kartki, więc mam pozytywny ból głowy – nawet jeśli chodzi o wybór kadry meczowej – zakończył trener.

Spotkanie 26. kolejki Betclic II ligi Sokół Kleczew – Warta Poznań odbędzie się w sobotę o godz. 13.00.

ZOBACZ WIDEO: Jest jednym z największych talentów. Poznajcie Hannę Mazur