Centralna Magistrala Kolejowa (CMK) zostanie przystosowana do ruchu pociągów osiągających prędkość 250 kilometrów na godzinę. To ułatwi podróże m.in. na trasie Warszawa – Kraków. Michał Gil, członek zarządu PLK SA, w rozmowie z „Forsalem” podał datę uruchomienia szybkich składów. Obecnie najszybsze pociągi EIP są w stanie pokonać tę trasę w 2 godziny i 21 minut – w przyszłości podróżni spędzą na pokładzie pociągu prawie pół godziny krócej.

Warszawa – Kraków w mniej niż 2 godziny


Kolej szybkich prędkości w Polsce wkrótce stanie się rzeczywistością. Za kilkanaście miesięcy składy z Warszawy do Krakowa będą w stanie pokonać trasę w rekordowym czasie. Jak ustalił „Forsal” może być to nawet 1 godzina i 55 minut. „Obecnie kończą się prace budowlane na CMK. Następnym krokiem jest przygotowanie systemu łączności GSM-R, aby uzyskać zgodę na podniesienie prędkości”. – czytamy.


Najbardziej prawdopodobną datą osiągnięcia takiego czasu przejazdu na wskazanej trasie wydaje się być koniec 2027 roku. „Nasz ambitny plan, z wieloma trudnymi kamieniami milowymi po drodze, to grudzień 2027 roku. Robimy wszystko, żeby możliwe było pojechanie wtedy po CMK z prędkością 250 km na godzinę” – potwierdza Michał Gil, członek zarządu PLK SA.


Na początku 2026 roku, wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy, PKP Intercity uruchomiło trzy dodatkowe kursy relacji Warszawa – Kraków. Zainteresowanie szybkimi przejazdami między największymi miastami w Polsce jest więc duże.

Szybciej do Wrocławia i Katowic


PKP ma dobre informacje nie tylko dla pasażerów podróżujących do Krakowa. Rozkład jazdy, który zacznie obowiązywać w grudniu 2027 roku, przyniesie jeszcze inne niespodzianki dla podróżnych – w dwie godziny dojedziemy też z Warszawy Centralnej do Katowic. Znacznie szybciej będzie też na trasie ze stolicy do Wrocławia. „Do Wrocławia najszybsze pociągi powinny dojechać w czasie ok. trzech godzin. To będzie czas atrakcyjny, konkurencyjny dla transportu samochodowego na drodze S8. Pamiętajmy, że autostrada A2 pójdzie do remontu, co będzie szansą dla kolei” – mówi Michał Gil w rozmowie z „Forsalem”.


Czytaj też:
RegioJet rozczarował pasażerów. Przegrywa nawet z PKP IntercityCzytaj też:
Ceny paliwa w górę, ceny biletów w dół. Duża promocja w pociągach