Policjanci z gdańskiej grupy Speed zatrzymali dwóch kierowców. Jeden z nich wpadł na autostradzie podczas powrotu z zagranicy nowo zakupionym autem z tablicami rejestracyjnymi od innego pojazdu, a drugi – mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów – prowadził auto pod wpływem narkotyków.

Kosztowny powrót z zakupów

Jazda pomimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów

Kosztowny powrót z zakupów
W poniedziałek, 30 marca, funkcjonariusze pełniący służbę na Autostradzie Bursztynowej na wysokości Swarożyna zatrzymali kierowcę Audi. Rutynowa kontrola 56-letniego mieszkańca Elbląga szybko zmieniła się w poważną sprawę karną. Okazało się, że tablice rejestracyjne auta nie zgadzały się z danymi w dowodzie rejestracyjnym.

Mężczyzna tłumaczył, że właśnie kupił samochód za granicą i wracał nim do domu. Ta przejażdżka będzie go jednak słono kosztować – policjanci nałożyli na niego mandat w wysokości 5 tys. zł za jazdę pojazdem niedopuszczonym do ruchu. To jednak nie koniec – auto nie miało polisy OC, o czym powiadomiono Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Za samo używanie nieprzypisanych tablic kierowcy grozi kara do 5 lat więzienia. Pojazd trafił na strzeżony parking.

Jazda pomimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów

Do kolejnego zatrzymania doszło wieczorem 2 kwietnia na ul. Stryjewskiego w Gdańsku. Patrol grupy Speed skontrolował tam kierowcę Renault. Szybko się okazało, że 43-letni Gdańszczanin w ogóle nie powinien siadać za kółko – ma bowiem dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Mężczyzna zachowywał się podejrzanie i przyznał funkcjonariuszom, że zażywał środki odurzające. Podczas przeszukania dobrowolnie oddał policjantom woreczek z amfetaminą. Kierowca został przewieziony do szpitala na pobranie krwi, a jego sprawą zajęła się już grupa dochodzeniowo-śledcza.

Za złamanie sądowego zakazu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, dodatkowo za posiadanie narkotyków oraz prowadzenie pod ich wpływem 43-latkowi grożą kolejne 3 lata więzienia.