Konferencja prasowa przy ul. Gostyńskiej zamieniła lokalny problem w publiczny test dla miasta. Posłanka Marta Stożek i jej współpracownicy przekonywali, że remont drogi zakończył erę błota, ale nie rozwiązał najważniejszych problemów mieszkańców. Złożona do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta interwencja ma teraz ustalić, dlaczego po inwestycji ulica wciąż pozostaje nieoświetlona, bez pełnego odwodnienia i narażona na ruch, który — według doniesień — po remoncie tylko się nasilił.
Konferencję otworzyła Anna Gajdzińska, rzeczniczka prasowa okręgu wrocławskiego Razem i asystentka posłanki Marty Stożek. Mówiła, że ul. Gostyńska jest „przykładem źle zaplanowanej i niekonsekwentnej polityki infrastrukturalnej miasta”. W jej relacji problem nie zaczął się wraz z remontem, ale po nim zmienił charakter: po utwardzeniu nawierzchni pojawił się intensywniejszy ruch samochodów, a brak światła i odwodnienia pozostał. Taki obraz wyłania się także z materiału „Gazety Wrocławskiej”: mieszkańcy czekali na remont ponad 20 lat, po położeniu asfaltu w 2024 r. zaczęli alarmować o traktowaniu ulicy jako skrótu, a równolegle wróciły sprawy progów zwalniających, zalewanych posesji i bezpieczeństwa dzieci poruszających się jezdnią.
Anna Gajdzińska podkreślała, że celem konferencji nie jest jednorazowe nagłośnienie sprawy. „Zależy nam na tym, żeby nie skończyła się ta sprawa na jednej interwencji, na jednej konferencji” — mówiła, dodając, że chodzi o rozwiązanie problemu „nieprzemyślanej polityki infrastrukturalnej”.
Perspektywę lokalną przedstawił Konrad Kozak, członek Rady Okręgu Razem we Wrocławiu, asystent społeczny posłanki i mieszkaniec okolicy. „Miasto traktuje Gostyńską bardzo marginalnie” — powiedział, wskazując, że mimo utwardzenia drogi nadal nie ma tu systemu odwodnienia ani oświetlenia. W najmocniejszym fragmencie wystąpienia mówił, że to „duże miasto, a ulica Gostyńska wieczorami przypomina jakiś absolutny koniec świata, na którym panują ciemności”. Podczas późniejszej rozmowy z mediami relacjonował, że po lekturze prasowego materiału przyjechał na miejsce tuż po deszczu i zobaczył „wielką kałużę” w miejscu, gdzie teren opada w stronę posesji. Zapowiedział dalsze rozmowy z mieszkańcami, a pytany o priorytety wskazał przede wszystkim oświetlenie i progi zwalniające.
Wystąpienie Marty Stożek nadało sprawie szerszy wymiar polityczny. Posłanka mówiła o „klasycznej sytuacji nie do końca dobrze zaplanowanych inwestycji”, w której poprawa jednej części infrastruktury nie domyka podstawowych potrzeb mieszkańców. Podkreślała, że jeśli miasto wydaje środki na inwestycje drogowe, powinno je planować tak, „żeby zamykały wszystkie potrzeby mieszkańców” — a więc nie tylko nawierzchnię, lecz także odwodnienie, doświetlenie i uspokojenie ruchu. To tło jest istotne także dlatego, że według publicznych wypowiedzi ZDiUM nakłady gminy Wrocław na poprawę nawierzchni przy ul. Gostyńskiej przekroczyły 300 tys. zł, a koszt inwestycji międzygminnej w przebudowę ul. Gostyńskiej i Spacerowej wyniósł blisko milion złotych. Jednocześnie miasto zachęca mieszkańców, by przy takich elementach jak chodniki, oświetlenie czy odwodnienie korzystali z Programu Inicjatyw Lokalnych, współfinansowanego przez mieszkańców.
Szczegóły interwencji przedstawił Krzysztof Markowski, asystent posłanki i członek Rady Okręgu Razem we Wrocławiu. „Nasze pismo skierowane do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta zawiera 12 bardzo szczegółowych pytań” — podkreślił. W jego wystąpieniu wybrzmiało, że interwencja nie ma służyć ogólnemu „zainteresowaniu się sprawą”, lecz uzyskaniu konkretnych dokumentów i odpowiedzi. Z samego pisma wynika, że biuro poselskie pyta m.in. o status prawny ulicy, historię zgłoszeń mieszkańców, pomiary ruchu po remoncie, harmonogram montażu progów zwalniających, dodatkowe zabezpieczenia dla pieszych, dokumentację robót i ocenę odwodnienia, plany budowy oświetlenia, ruch ciężkich pojazdów, organizację ruchu, dotychczasowe wydatki oraz osoby odpowiedzialne za prowadzenie sprawy po stronie ZDiUM. W jednym z najmocniejszych fragmentów wystąpienia Markowski nazwał obecną sytuację „ewidentnie niedorobioną inwestycją”.
W części pytań od mediów wrócił także temat tego, co zmieniło się po remoncie. Z materiału prasowego wynika, że po położeniu nawierzchni Gostyńska zaczęła pełnić funkcję nieformalnej drogi objazdowej dla kierowców omijających korki na al. Jana III Sobieskiego; mieszkańcy mówili o 40–50 autach w godzinach szczytu, braku chodników, omal niepotrąceniu dziewczynki, problemach z wodą spływającą na posesje oraz obawach związanych z ruchem ciężkich pojazdów z okolic ul. Odolanowskiej. Na te same kwestie odpowiada złożona interwencja.
Konferencję zamknęła Anna Gajdzińska apelem do mediów o dalsze nagłośnienie sprawy. Mówiła, że sytuacja mieszkańców jest „dosyć krytyczna” i szczególnie niebezpieczna dla dzieci mieszkających w okolicy. Teraz ciężar sporu przenosi się na odpowiedź Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. Złożona interwencja przewiduje tryb właściwy dla interwencji poselskiej oraz wnioskuje o udostępnienie dokumentów w zakresie informacji publicznej, więc kolejnym testem będzie to, czy ZDiUM odpowie nie tylko deklaracjami, ale też konkretnym planem działań dla ul. Gostyńskiej.
Kopia interwencji poselskiej złożonej do ZDiUM 30 marca 2026.