Abramczyk Polonia Bydgoszcz ma nadwyżkę seniorów w kadrze. Zimą eksperci zastanawiali się, kto z duetu Krzysztof Buczkowski – Tom Brennan odpadnie z rywalizacji o skład. Finalnie wybór padł na Aleksandra Łoktajewa, który dopiero co przychodził do Bydgoszczy jako lider drużyny. – Mówiło się nawet, że ma oferty z Ekstraligi, a teraz siedzi na ławce – zauważa Jacek Frątczak.

Zestawienie, które przystąpi do starcia z Cellfast Wilkami Krosno, nie ulegnie zmianie przez pierwsze kolejki. Następnie ma zapaść decyzja odnośnie wypożyczenia. Walki o skład przez cały rok nie wyobraża sobie m.in. Krzysztof Buczkowski. – Według mnie nie ma takiej możliwości. Mówię to z perspektywy zawodnika. To nie jest piłka nożna – podkreślał w Magazynie PGE Ekstraligi na WP SportoweFakty.

ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Konikiewicz i Gajewski

Problem z wyborem składu był o tyle trudny, że niemal wszyscy seniorzy Polonii prezentowali bardzo zbliżony poziom. Szczególnie podczas Kryterium Asów. – Jestem zdziwiony, po co ta cała sytuacja, skoro Polonia dysponuje tak silną formacją juniorską. Mówimy o dwóch zawodnikach, którzy mogliby być liderami każdej drużyny w Metalkas 2. Ekstralidze – tłumaczy były menadżer.

– W ten sposób są już zabezpieczeni na wypadek kontuzji. Nie potrzebny jest im dodatkowy senior. Kiedyś już to przerabiałem. Dorabiamy ideologię do faktów. Kiedy przydarzy się kontuzja, to wtedy idea dodatkowego zawodnika się obroni. Nigdy w życiu nie poszedłbym jednak drugi raz na układ z większą ilością zawodników, niż miejsc w składzie – zaznacza.

Sytuacja może być o tyle kłopotliwa, że nawet w przypadku wypożyczenia Aleksandr Łoktajew straci pierwsze kolejki jazdy. Kiedy wszyscy będą w rytmie startowym, on dopiero zacznie tak naprawdę sezon. – To już będzie jakaś 1/4 sezonu za nami. Dla zawodnika to poważny problem – kończy.