W Warszawie planowane jest kolejne Wielkanocne Śniadanie dla Samotnych. Przy jednym stole zasiadają osoby starsze, samotne, bezdomne, ale też ci, którzy po prostu chcą przeżyć święta w większym gronie.
Historia, która zaczęła się w mieszkaniu
Idea świątecznych spotkań narodziła się 25 lat temu w prywatnym mieszkaniu założyciela fundacji.
– Wszystko zaczęło się od jednego człowieka, którego zaprosiłem do swojego domu na Wigilię. Zamiast symbolicznego, pustego miejsca przy stole pojawił się prawdziwy gość – wspomina Mikołaj Rykowski, prezes Fundacji Wolne Miejsce.
Jak opowiada, to właśnie wtedy zrozumiał, że dla wielu ludzi samotność jest trudna każdego dnia, ale w święta staje się szczególnie bolesna.
Z czasem do jednego gościa dołączali kolejni. Najpierw było kilka osób, potem kilkanaście. W końcu spotkania przeniosły się z mieszkania do restauracji, a od 2012 roku organizowane są już w dużych halach. Dziś wydarzenia fundacji odbywają się w 46 miastach w Polsce.
Setki osób przy jednym stole
Skala spotkań zależy od miasta. W Katowicach, gdzie odbywają się największe wydarzenia, przy świątecznym stole zasiada nawet kilka tysięcy osób. W Warszawie spotkania organizowane są zwykle w hali Expo i uczestniczą w nich setki gości.
– Samotność dotyka ludzi z różnych środowisk. To nie są tylko osoby bezdomne czy ubogie. Przychodzą także osoby różnym wieku, które straciły bliskich, a czasem całe rodziny, które chcą przeżyć święta inaczej – tłumaczy prezes fundacji.
Organizatorzy podkreślają, że najważniejszą zasadą wydarzenia jest brak oceniania.
– Nie pytamy nikogo, dlaczego przyszedł. Chcemy po prostu być razem w czasie świąt i dać ludziom poczucie, że ktoś na nich czeka – dodaje.
Podczas spotkania przygotowywany jest tradycyjny świąteczny posiłek, program artystyczny, a często także drobne upominki.
Wolontariusze są sercem wydarzenia
W organizację świątecznych spotkań zaangażowane są dziesiątki wolontariuszy. Pomagają w przygotowaniu dekoracji, organizacji transportu, gotowaniu i ustawianiu stołów. W trakcie wydarzenia witają gości, pomagają przy stołach i rozmawiają z uczestnikami.
– Zachęcamy wolontariuszy, żeby po podaniu posiłku dosiadali się do gości i rozmawiali z nimi. Czasem ważniejsze od jedzenia jest po prostu wysłuchanie drugiego człowieka – podkreśla organizator.
Do pomocy można zgłaszać się nawet na dzień przed wydarzeniem, a czasem także w sam dzień śniadania wielkanocnego.
Każdy może przyjść
W przeciwieństwie do wielu wydarzeń pomocowych udział w spotkaniu nie wymaga wcześniejszej rejestracji.
– Po prostu otwieramy drzwi hali i czekamy na ludzi. Każdy może zająć wolne miejsce przy wspólnym stole – mówi Marta Wilczyńska, Dyrektor Generalny Fundacji.
Święta, które mogą zmienić życie
Po latach działalności fundacja zebrała wiele historii osób, którym wspólne święta pomogły przetrwać trudny moment. Jedną z nich była starsza wolontariuszka, która po śmierci męża i syna zmagała się z depresją.
– Powiedziała mi później, że kiedy usłyszała, jak trudne doświadczenia mają inni ludzie, zrozumiała, że jej życie wciąż ma sens i może pomagać innym – wspomina prezes fundacji.
To właśnie takie historie sprawiają, że idea wspólnego stołu dla samotnych trwa już ćwierć wieku i każdego roku przyciąga kolejne osoby.
fot. Fundacja Wole Miejsce