Karol Nawrocki w środę przyjął ślubowanie od dwóch z sześciu wybranych przez Sejm sędziów TK. Głowa państwa zaprosiła do Pałacu Prezydenckiego Magdalenę Bentkowską, która była rekomendowana przez PSL oraz Dariusza Szostka rekomendowanego przez Polskę 2050.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Decyzja prezydenta o przyjęciu ślubowania od zaledwie części wybranych sędziów wywołała dużą burzę w świecie polskiej polityki. W mocnych słowach na antenie Polsat News skomentował ją Adam Bodnar.
Były minister sprawiedliwości ostro ocenił zachowanie Karola Nawrockiego. „Manipuluje”
Były minister sprawiedliwości podkreślał, że zgodnie z konstytucją powinniśmy mieć 15 sędziów TK. Jak stwierdził, obecnie mamy siedmiu legalnie wybranych sędziów, których kadencja już trwa, dwóch sędziów dublerów, którzy są kwestionowani z uwagi na nieprawidłowy wybór dokonany na przestrzeni lat i teraz sześciu nowo wybranych sędziów, z których dwójka złożyła przyrzeczenie wobec prezydenta, a czwórka ma status sędziów TK, ale jeszcze nie złożyła ślubowania.
— Jak rozumiem, na tym polega spór, że pan prezydent próbuje teraz manipulować, uzurpować sobie władzę. Prezydent uzurpuje i manipuluje — stwierdził Bodnar. Były minister sprawiedliwości dodał, że trudno zrozumieć mu logikę, którą kieruje się Karol Nawrocki, który przyjął ślubowanie od osób znajdujących się na pierwszym i piątym miejscu przedstawionej mu listy, a nie np. „osobę piątą, szóstą, albo pierwszą, drugą”.
Bodnar podkreślił, że prezydent „musi przyjąć przysięgę od wszystkich sześciu sędziów powołanych przez Sejm”. — Jeżeli nie, no to jak rozumiem, będzie przeprowadzona taka czynność, która będzie wypełniała kryteria tego ślubowania wobec prezydenta — dodał.