„Od tygodni otrzymujemy ostrzeżenia z wielu źródeł, że po wcześniejszych nieudanych operacjach pod fałszywą flagą i spadku poparcia dla Fideszu, Viktor Orban — być może z pomocą Serbii i Rosji — może planować przekroczenie kolejnej granicy. Wiele osób sugerowało, że w Serbii może się coś »przypadkowo« wydarzyć, być może z udziałem gazociągu, około Wielkanocy, tydzień przed wyborami na Węgrzech. I tak się właśnie stało” — napisał Magyar na platformie X.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Opozycjonista wezwał przy tym Orbana do „natychmiastowego poinformowania opinii publicznej o tych wydarzeniach i do zaproszenia go na posiedzenie rady obrony”. „Niezależnie od tego, kto zorganizował tę prowokację, wynikła sytuacja będzie musiała zostać rozwiązana przez rząd Tiszy” — stwierdził przewodniczący tego ugrupowania.

Wpis lidera węgierskiej opozycji

„Wzywam również Viktora Orbana, aby zaprzestał — przynajmniej w okresie świątecznym — siania paniki i zamętu, zgodnie z planami jego rosyjskich doradców” — dodał Magyar.

Polityk podkreślił w poście, że Orban „nie będzie w stanie zapobiec wyborom w najbliższą niedzielę ani powstrzymać milionów Węgrów przed położeniem kresu najbardziej skorumpowanym dwóm dekadom w historii” Węgier.

„Zaufanie narodu węgierskiego do służb bezpieczeństwa kraju zostało nadszarpnięte serią skandali wywiadowczych ujawnionych w ostatnich tygodniach. Węgrzy mają wszelkie powody, by obawiać się, że ustępujący premier, kierując się radami rosyjskich agentów, próbuje zasiać strach w swoim społeczeństwie poprzez operacje pod fałszywą flagą” — ocenił Magyar.

„Jeśli Orban i jego machina propagandowa wykorzystają tę prowokację do celów kampanii, będzie to równoznaczne z otwartym przyznaniem się, że była to zaplanowana operacja pod fałszywą flagą. Rząd Tiszy przeprowadzi kompleksowe i transparentne śledztwo, aby ustalić, kto ponosi polityczną odpowiedzialność za te zbrodnie przeciwko naszemu krajowi” — zapewnił przewodniczący partii.

Incydent przy gazociągu w Serbii

W niedzielę nad ranem prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ogłosił, że na północy kraju — przy gazociągu dostarczającym rosyjski surowiec na Węgry — odkryto ładunek wybuchowy „o dużej sile rażenia”, który mógł „zagrozić dużej liczbie osób i spowodować poważne zakłócenia w dostawach gazu”.

Vuczić poinformował o sprawie premiera Orbana, który zwołał na niedzielne popołudnie nadzwyczajną radę obrony Węgier.

Gazociąg jest częścią systemu rurociągów Balkan Stream, którym rosyjski gaz ziemny przesyłany jest przez Turcję, Bułgarię i Serbię na Węgry. W lutym Orban nakazał wzmocnienie bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej po wielokrotnym oskarżeniu Ukrainy o to, że dąży do zakłócenia dostaw surowców energetycznych na Węgry.

Do incydentu doszło na tydzień przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Główna partia opozycyjna tego kraju, TISZA, wyprzedza Fidesz Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz — 35 proc. Środowe badanie ośrodka 21 Research Center wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborców, a ugrupowanie Orbana — 37 proc.