O niepokojącym zdarzeniu, do którego doszło na terenie restauracji KFC (Kentucky Fried Chicken), poinformował Miejski Reporter. W toalecie lokalu, który znajduje się w centralnej części Warszawy, ujawniono zwłoki młodej kobiety.


Okoliczności dokonania znaleziska nie są znane. Wiadomo jedynie, że na miejsce wezwano pospiesznie zespół ratownictwa medycznego (karetkę pogotowia), który jednak nie wszczynał procedury RKO (resuscytacji krążeniowo-oddechowej). Dlaczego? „Nie było już możliwości podjęcia skutecznych działań ratujących życie” – dowiedziała redakcja portalu.

Mrożące krew w żyłach odkrycie przed Wielkanocą


Do KFC wezwano ponadto funkcjonariuszy policji, którzy prowadzili czynności wyjaśniające na miejscu. Przeszukano rzeczy osobiste 35-latki – znaleziono przy niej m.in. strzykawki. Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że młoda kobieta mogła przedawkować środki wypływające na świadomość. W tym momencie służby nie biorą pod uwagę udziału osób trzecich, mogących mieć coś wspólnego ze śmiercią 35-latki.


Do sprawy zaangażowana została warszawska prokuratura, która nadzorowała będzie postępowanie, mające na celu wyjaśnić okoliczności zgonu.


Warto zaznaczyć, że ciało odkryto w Wielką Sobotę (6 kwietnia, dzień przed świętami wielkanocnymi).

Tragedia w bloku pod Warszawą


Kilka dni temu informowaliśmy zaś o ujawnieniu zwłok w bloku na terenie Wołomina (Mazowsze). Jak informowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, w sprawie wszczęto śledztwo. – Prowadzone jest ono w kierunku podwójnego zabójstwa – podawała prok. Karolina Staros.


Portal Onet informował natomiast o nieoficjalnych ustaleniach. Wynika z nich, że 19-latek, który znajdował się w mieszkaniu seniorów, a następnie trafił do szpitala, podejrzewany ma być przez śledczych o pozbawienie babci i dziadka życia.


Czytaj też:
Nie chciał brać leków, wszczął awanturę. Niedługo po interwencji policji senior zmarłCzytaj też:
Historyczny krzyż stanął w ogniu. Radna wywołała skandal