Mecz, w którym po godzinie gry zanosiło się, że Lechia zdemoluje Koronę, niespodziewanie zaczął się wymykać gdańskim piłkarzom i aż do doliczonego czasu gry mieliśmy wielkie emocje. Dodatkowo były one potęgowane analizami VAR, gdyż po nich Korona zmniejszyła straty na 2:3. I to wszystko grając w „10”.
Lechia mogła mecz zamknąć dużo wcześniej, ale uczyniła to dopiero w 93. minucie po akcji rezerwowych. Kurminowski (LECHIA Gdańsk) golem zrewanżował się za faul, po którym sędzia przynał rzut karny dla gości.
Lechia jest już na 9. miejscu w tabeli, a gdyby nie przedsezonowa kara odjęcia 5 punktów, miałaby identyczny dorobek jak zespoły, które obecnie zajmują 2. i 3. pozycję w PKO BP Ekstraklasie.