W siódmym odcinku „The Traitors. Zdrajcy” czwórka Lojalnych wybrana przez Zdrajców pod osłoną nocy zagrała w „morderczego pokera”, którego stawką było pozostanie w programie. Z show pożegnał się Dariusz, a pozostała trójka (Jarosław, Wioleta i Oliwia) została pochowana w trumnach w okolicy zamku. Zadaniem reszty uczestników było odnalezienie ich na podstawie otrzymanych wskazówek. Za wykonanie misji zgarnęli 20 tysięcy.

Wędzikowska wyjaśnia sytuacje z „The Traitors”. Dlaczego pozwoliła pożegnać się zdrajcy i powiedziała o „pocałunku śmierci”?

W mediach społecznościowych programu pojawiły się fragmenty wyemitowanego w niedzielę odcinka, w którym uczestnicy odnajdują leżących w trumnach Wioletę i Jarka. W sekcjach komentarzy pod nagraniami pojawiają się głosy, że produkcja kpi z tragedii i uczuć religijnych.

Obraza uczuć religijnych; Wy nie macie za grosz szacunku; Znowu przesadziliście. To naśmiewanie się z religii; Co ci producenci mają z tymi trumnami? Po traumatycznym pogrzebie w drugiej edycji myślałem, że już na to nie wpadną; Świętokradztwo. Robicie sobie żarty z ludzkich tragedii; Zrobiliście coś obrzydliwego; Przesadziliście. To jest haniebne – czytamy.

Przypomnijmy, że podobne zadanie miało miejsce w drugiej edycji formatu. Wówczas zainscenizowano pogrzeb, a widzowie podobnie jak teraz nie szczędzili produkcji słów krytyki.

Też uważacie, że przesadzili?