Russell Crowe i Meg Ryan w filmie "Dowód życia"

Warner Brothers/Getty Images / Getty Images

Na początku XXI w. to był jeden z najgłośniejszych hollywoodzkich romansów. Między Russellem Crowe’em i Meg Ryan zaiskrzyło na planie filmu „Dowód życia”. Aktorzy szybko zaczęli się spotykać. Prasa opisywała ich jako zakochanych i szczęśliwych. Ponoć planowali ślub. Przeszkodą było jednak… małżeństwo aktorki. Meg Ryan była bowiem żoną Dennisa Quaida. Ostatecznie jednak odeszła od męża.

„Nagle stałam się bohaterką tabloidów. Gdziekolwiek się pojawiałam, ludzie przerywali rozmowę i gapili się na mnie. Dla nich byłam grzesznicą” — podsumowała trzy lata później na łamach „The Guardian”.

„Russell nie rozbił naszego małżeństwa, chociaż zebrał za to solidne cięgi, a jednak okazał się na tyle szlachetny, aby nie komentować zarzutów, chociaż wiedział, co się dzieje w moim związku. Zawsze będę mu za to wdzięczna. Rozwód to bardzo ciężki okres w życiu, a on dzielnie mnie w tym czasie wspierał” — tłumaczyła.

Na początku XXI w. to był jeden z najgłośniejszych hollywoodzkich romansów. Między Russellem Crowe’em i Meg Ryan zaiskrzyło na planie filmu „Dowód życia”. Aktorzy szybko zaczęli się spotykać. Prasa opisywała ich jako zakochanych i szczęśliwych. Ponoć planowali ślub. Przeszkodą było jednak… małżeństwo aktorki. Meg Ryan była bowiem żoną Dennisa Quaida. Ostatecznie jednak odeszła od męża.

„Nagle stałam się bohaterką tabloidów. Gdziekolwiek się pojawiałam, ludzie przerywali rozmowę i gapili się na mnie. Dla nich byłam grzesznicą” — podsumowała trzy lata później na łamach „The Guardian”.

„Russell nie rozbił naszego małżeństwa, chociaż zebrał za to solidne cięgi, a jednak okazał się na tyle szlachetny, aby nie komentować zarzutów, chociaż wiedział, co się dzieje w moim związku. Zawsze będę mu za to wdzięczna. Rozwód to bardzo ciężki okres w życiu, a on dzielnie mnie w tym czasie wspierał” — tłumaczyła.