W trakcie marcowej sesji Rady Miasta temat obecności Raciborza w ogólnopolskich publikacjach kulinarnych został podniesiony przez radnego Piotra Klimę. Zwrócono uwagę, że w najnowszym wydaniu przewodnika Gault & Millau Polska nie znalazła się żadna restauracja z miasta, mimo że publikacja obejmuje 251 lokali z całego kraju. – To tak trochę przykre – skwitował.
Żółty Przewodnik Gault&Millau powrócił do Polski w 2026 roku, oferując prestiżowe zestawienie 251 najlepszych restauracji i 30 hoteli w kraju. Nowa edycja (2026) stawia na różnorodność, oceniając lokale z całej Polski, a prestiżowy tytuł Chef of the Year 2026 otrzymał Przemysław Klima z restauracji Bottiglieria 1881 w Krakowie Obecnie Przewodnik funkcjonuje w 22 państwach – od Europy, przez Amerykę Północną, aż po Australię, a do roku 2030 planuje zaistnieć w 50 krajach.
Radny wskazał, że w zestawieniu uwzględniono restauracje z pobliskich ośrodków, takich jak Rybnik, Krapkowice czy Opole. W jego ocenie brak Raciborza w tak szerokim przeglądzie rynku gastronomicznego jest sytuacją trudną do zaakceptowania, zwłaszcza w kontekście rosnącej roli turystyki kulinarnej.
– Czyja to wina, że nas tam nie ma? – radny dopytywał prezydenta miasta. Dociekał, czy winni są urzędnicy od promocji miasta czy powiatu? – To jest prywatna inicjatywa – wtrącił przewodniczący Rady Miasta i były prezydent Mirosław Lenk. – To może trzeba było zapłacić, żeby umieszczono tu także coś z Raciborza – nie ustępował radny. – Obecnie jeździ się po Polsce nie tylko po zabytkach, ale także tam, gdzie można coś dobrego zjeść, wypić, spędzić miło czas – argumentował. Sąsiada Klimy z ław radnych, Justyna Henek-Wypior, wskazała, że to przedsiębiorcy zgłaszali się do wydawcy. – Być może tak było, ale ja widzę, że tu jest zaprezentowanych dużo słabszych restauracji niż nasze raciborskie. Tym bardziej to takie trochę przykre – skwitował radny Klima. Na tym dyskusja się zakończyła. ZAPIS WYPOWIEDZI – ustaw czas 3:26:05