Jerzy Węgrzyn opowiada o legendach muzyki, które są rówieśnikami Radia Wrocław
Fot. RW
Miał udaną karierę solową, ale w muzycznej historii zapisał się przede wszystkim jako mistrz drugiego planu, człowiek, który wspomagał najwybitniejszych artystów. Nazywano go więc najpierw „piątym Beatlesem”, a potem “szóstym Stonesem”. Gdyby żył, Billy Preston kończyłby w tym roku 80 lat.
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.