
Zazielenianie elewacji budynków, czyli tzw. zielone ściany, to rozwiązanie, o którym w Gdańsku mówi się od lat. Rośliny pnące nie tylko poprawiają estetykę przestrzeni, ale też wpływają na mikroklimat – ograniczają nagrzewanie ścian, filtrują zanieczyszczenia i sprzyjają bioróżnorodności. Rozwiązanie to może trwale zagościć na ścianach budynków Wrzeszcza Dolnego.
popieram, to świetny sposób na poprawę estetyki dzielnicy
73%
raczej popieram, ale mam obawy dotyczące kosztów i trudności w utrzymaniu
9%
raczej nie popieram, miasto powinno przeznaczyć te środki na pilniejsze potrzeby mieszkańców
3%
nie popieram, obawiam się, że rośliny pnące mogą uszkodzić elewacje budynków
15%
Projekt „Zielone Ściany Wrzeszcza”, po kilku latach od pierwszych zapowiedzi, właśnie teraz jest bliżej realizacji. Wciąż jednak trwa etap przygotowań i rozmów z urzędnikami oraz oczekiwania na wydanie ostatecznej zgody przez Gdańskie Nieruchomości. Bo to na ich budynkach mają być zasadzone rośliny.
Można powiedzieć, że jest światło w tunelu, ale jeszcze nie zielone światło.
W ostatnich dniach odbyło się spotkanie w terenie z udziałem m.in. dyrektora zarządzającego ds. Zielonego Gdańska – Piotra Kryszewskiego, a także przedstawicieli Gdańskiego Zarządu Zieleni i Gdańskich Nieruchomości.
Pięć lokalizacji, siedem ścian
Rada Dzielnicy Wrzeszcz Dolny zabezpieczyła na ten cel 50 tys. zł z budżetu dzielnicowego.
Jak podkreśla jej przewodniczący, Roger Jackowski same rośliny nie są dużym wydatkiem – większym kosztem bywa infrastruktura, m.in. stelaże potrzebne do ich montażu.
Obecnie wytypowano pięć lokalizacji obejmujących łącznie siedem ścian, a także słupy, głównie w rejonie ul. Wajdeloty. Chodzi o budynki komunalne, należące w pełni do Gdańskich Nieruchomości.
Ściany tych kamienic są po termomodernizacji, odnowione i pozbawione instalacji, które mogłyby kolidować z nasadzeniami.
– Na pierwszy ogień wybraliśmy kilka najbardziej dogodnych lokalizacji z listy ponad 30 budynków. Kluczowe było także to, by były to tzw. ślepe ściany, na których pnącza nie będą kolidować z oknami – mówi Roger Jackowski, przewodniczący Rady Dzielnicy Wrzeszcz Dolny.
Wpływ na estetykę i mikroklimat dzielnicy
Chodzi o zazielenianie elewacji budynków przy wykorzystaniu roślin pnących – rozwiązanie, które ma poprawić estetykę i mikroklimat dzielnicy.
W procesie uczestniczy specjalista z Gdańskiego Zarządu Zieleni, który wspiera wybór odpowiednich roślin, jednak szczegółowe decyzje dotyczące nasadzeń zapadają po stronie inwestora.
Jak podkreśla rada dzielnicy, pomysł ten wynika m.in. bezpośrednio z oczekiwań mieszkańców, którzy od dawna wskazują na potrzebę zazieleniania tej części miasta. W przyszłości projekt mógłby zostać rozszerzony także na budynki wspólnot mieszkaniowych.

„Pnącza nie niszczą ścian”
Na tym etapie nie są jeszcze znane konkretne gatunki, które zostaną wykorzystane w projekcie. Jak zaznacza przewodniczący rady dzielnicy, wokół takich inwestycji wciąż pojawiają się obawy, które – jego zdaniem – nie znajdują potwierdzenia w praktyce.
– Warto dodać, że pnącza nie są zagrożeniem dla budynków. Nie powodują zawilgocenia ścian ani korozji murów. Takie rozwiązania funkcjonują od lat, także na najcenniejszych zabytkach jak Zamek w Malborku, Wawel, Pałac Opatów w Oliwie czy Zamek Książ – wskazuje.
Co istotne, do idei zielonych ścian i dachów w Gdańsku wraca się od kilku lat. W 2021 r. o potrzebie stworzenia miejskiego programu wsparcia dla takich rozwiązań mówił gdański radny Michał Hajduk.
Wskazywano wówczas, że ogrody wertykalne mogą m.in. filtrować zanieczyszczenia, regulować wilgotność powietrza i wspierać miejską bioróżnorodność.

Zielone ściany i dachy w Gdańsku. Czy ten pomysł się przyjmie?
Obecne działania we Wrzeszczu Dolnym pokazują, że koncepcja zaczyna przechodzić z poziomu dyskusji do praktyki. Jeśli ustalenia znajdą odzwierciedlenie w realizacji, pierwsze zielone ściany mogą pojawić się jeszcze w tym roku.