Starcie Barcelony z Atletico tradycyjnie zapowiadało się bardzo ciekawie i trudno było jednoznacznie wskazać jego faworyta. W ostatnią sobotę obydwie drużyny zmierzyły się ze sobą w rozgrywkach La Ligi i wówczas Katalończycy triumfowali na wyjeździe 2:1.
Sam początek spotkania był bardzo energetyczny, gdyż raz atakowali jedni, a raz drudzy. W szeregach gospodarzy bardzo aktywny na lewej flance był Marcus Rashford, którego dwa dobre strzały obronił Juan Musso.
Natomiast w szeregach przyjezdnych brylowali Ademola Lookman i Julian Alvarez, a dobre uderzenie Argentyńczyka w pierwszym kwadransie batalii był w stanie zatrzymać Joan Garcia.
ZOBACZ WIDEO: Kontrowersyjne decyzje sędziego Vincicia. „Nie szedłbym w tym kierunku”
Po mocnym starcie z czasem tempo rywalizacji co oczywiste spadło, ale optyczną przewagę wydawali się mieć podopieczni Hansiego Flicka. Przebudził się Lamine Yamal, który starał się dać swoim klubowym kolegom sygnał do ataku.
Katalończycy nacierali na rywala, ale wystarczył przebłysk geniuszu Juliana Alvareza, który zagrał znakomite, górne podanie do Giuliano Simeone. Ten wychodząc na pozycję sam na sam z bramkarzem Joanem Garcią został powalony przez Pau Cubarsiego, który po wideoweryfikacji (VAR) otrzymał czerwoną kartkę.
Po chwili do piłki ustawionej na mniej więcej 20 metrze podszedł Alvarez i przymierzył cudownie z rzutu wolnego w samo „okienko”. Garcia tylko mógł odprowadzić futbolówkę wzrokiem.
Po zmianie stron na boisku nie pojawili się Robert Lewandowski i Pedri, zaś ich miejsce zajęli Fermin Lopez oraz Gavi. Mimo gry w osłabieniu FC Barcelona w 50. minucie mogła, a nawet powinna doprowadzić do remisu. Wówczas Lamine Yamal świetnym podaniem obsłużył Marcusa Rashforda, który minął Garcię i trafił tylko w boczną siatkę.
Atletico Madryt długo skupiało się na defensywie, ale w 70. minucie wyprowadziło zabójczy cios. Wtedy to świetnie z lewego skrzydła dośrodkował Matteo Ruggeri, zaś Alexander Sorloth uprzedził Gerarda Martina i z bliska pokonał Joana Garcię.
W końcówce batalii goście nie pozwalali Dumie Katalonii na zbyt wiele i ostatecznie utrzymali ten korzystny dla siebie rezultat. Rewanż odbędzie się w Madrycie we wtorek (14 kwietnia 2026 r.) o godzinie 21:00.
Liga Mistrzów, ćwierćfinał (1. mecz):
FC Barcelona – Atletico Madryt 0:2 (0:1)
0:1 – Julian Alvarez 45′
0:2 – Alexander Sorloth 70′
Składy:
FC Barcelona: Joan Garcia – Jules Kounde (73′ Ronald Araujo), Pau Cubarsi, Gerard Martin, Joao Cancelo (86′ Alex Balde) – Eric Garcia, Pedri (46′ Gavi) – Lamine Yamal, Dani Olmo, Marcus Rashford (73′ Ferran Torres) – Robert Lewandowski (46′ Fermin Lopez).
Atletico Madryt: Juan Musso – Nahuel Molina, Robin Le Normand, David Hancko (31′ Marc Pubill), Matteo Ruggeri – Giuliano Simeone (79′ Thiago Almada), Marcos Llorente, Koke (60′ Alex Baena), Ademola Lookman (60′ Alexander Sorloth) – Antoine Griezmann (79′ Nicolas Gonzalez), Julian Alvarez.
Żółte kartki: Gavi, Pedri (FC Barcelona) oraz Alex Baena, Marc Pubill, Koke (Atletico Madryt).
Czerwona kartka: Pau Cubarsi (FC Barcelona) w 44. minucie /za faul – odebranie realnej szansy na zdobycie bramki/.
Sędziował: Istvan Kovacs (Rumunia).