Kluczowe dla losów spotkania było to, co stało się w końcówce pierwszej połowy. Gdy wszystko wskazywało na to, że do przerwy na Camp Nou nie padnie ani jedna bramka koszmarny błąd popełnił Pau Cubarsi. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Młody defensor najpierw sfaulował przed polem karnym wychodzącego na czystą pozycję Giuliano Simeone, a choć sędzia Istvan Kovacs początkowo pokazał mu tylko żółtą kartkę, po analizie VAR zmienił decyzję i wyrzucił 19-latka z boiska. Chwilę później Barcelona dostała kolejny cios, bo podyktowany rzut wolny perfekcyjnie wykorzystał Julian Alvarez.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

„Barcelona będzie potrzebować cudu, jeśli chce pozostać przy życiu w Lidze Mistrzów. Atletico, będące w lepszej dyspozycji fizycznej, rozegrało to po swojemu i wygrało 2:0” — donosi „Mundo Deportivo”.

„Goście przetrwali minuty przewagi Barcelony, zdobyli kapitalną bramkę z rzutu wolnego, a grając z przewagą jednego zawodnika, po wyjątkowo „niegospodarskim” sędziowaniu, rozstrzygnęli losy meczu w drugiej połowie, gdy zespół Hansiego Flicka ruszył do ataku w poszukiwaniu wyrównania mimo gry w osłabieniu” — dodano.

Mundo Deportivo

Mundo Deportivomat. prasowe

Występ Lewandowskiego, który spędził na murawie tylko 45 minut, podsumowano krótko: „bez błysku”. „Dał o sobie znać dopiero w końcówce pierwszej połowy, gdy oddał w polu karnym słaby strzał, zablokowany przez obrońcę i zatrzymany przez bramkarza. Nie dostawał podań. To było za mało i po przerwie został już na ławce” — podsumowano.

W Katalonii wrze po porażce Barcelony. „Niesprawiedliwa”

„Jeszcze nigdy porażka 0:2 nie wydawała się tak niesprawiedliwa. Skuteczniejsza Barcelona może wygrać na Metropolitano — i to przekonująco” — pisze natomiast kataloński „Sport”, wspominając o „Operacji Remontada”.

„Champions League nie wybacza błędów, a Barca będzie potrzebowała heroicznej remontady na Metropolitano” — podkreślono. „Atletico zdobyło Spotify Camp Nou po golach Alvareza i Sorlotha, mocno komplikując marzenia Barcelony o triumfie w LM” — dodano.

Sport.es

Sport.essport.es / mat. prasowe

„Atletico uderzyło na Camp Nou” — to natomiast tytuł w „Marce”. „Alvarez utorował Atletico drogę do zwycięstwa, posyłając piłkę w samo okienko z rzutu wolnego podyktowanego po faulu, po którym z boiska wyleciał Cubarsi. Później wynik przypieczętował Sorloth i zespół z Madrytu może marzyć o półfinale” — czytamy.

Marca

MarcaMARCA / mat. prasowe

„El Nacional” wspomina natomiast o „feralnej minucie”, podczas której najpierw z boiska wyleciał Cubarsi, a następnie Alvarez otworzył wynik rywalizacji.

„Barcelona praktycznie pożegnała się z Ligą Mistrzów. To był fatalny wieczór dla Blaugrany, której niewiele wychodziło, mimo że przez długie fragmenty grała lepiej niż rywal. Atletico wykorzystało jednak swoje doświadczenie w innym rodzaju futbolu oraz pobłażliwość Istvana Kovacsa, aby wygrać spotkanie i być może przesądzić losy całego dwumeczu” — oceniono.

Robert Lewandowski zrównany z ziemią. „Nie dawał nic”

Grę Lewandowskiego nazwano natomiast „bezbarwną”. „Znowu zawiódł. Nie dawał nic w ataku i raz za razem rozbijał się o defensywę przeciwników, więc zmiana w przerwie bardziej mu pomogła, niż zaszkodziła” — podsumowano gorzko.

Rewanż w Madrycie odbędzie się we wtorek, 14 kwietnia. Zwycięzca dwumeczu trafi na Arsenal lub Sporting. Bliżej awansu są Kanonierzy, którzy wygrali w Lizbonie 1:0.