Robert Lewandowski niespodziewanie zakończył swój występ w meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów pomiędzy Barceloną a Atletico Madryt już po pierwszej połowie. Decyzja Hansiego Flicka wzbudziła sporo pytań.
Spotkanie na Camp Nou było bardzo wyrównane, ale ostatecznie zakończyło się zwycięstwem Atletico 2:0. Kluczowym momentem była sytuacja z końcówki pierwszej połowy, gdy czerwoną kartkę otrzymał Pau Cubarsi.
ZOBACZ WIDEO: Czy to koniec Roberta Lewandowskiego w reprezentacji? Fani zabrali głos
Po przerwie trener Barcelony zdecydował się na zmiany, a jednym z zawodników, którzy nie wrócili na boisko, był właśnie Lewandowski. Po meczu Hansi Flick odniósł się do tej decyzji.
„Tak, oczywiście” – odpowiedział krótko w rozmowie z Canal+ Sport, pytany, czy zmiana Polaka była podyktowana względami taktycznymi.
Niemiecki szkoleniowiec odniósł się także do kontrowersyjnej sytuacji z drugiej połowy. Zdaniem Flicka Barcelona mogła liczyć na rzut karny, gdy jeden z obrońców Atletico dotknął piłki ręką we własnym polu karnym.
„Dla mnie to jasna sytuacja, ale może znajdą na to jakąś inną interpretację” – powiedział. Rewanż pomiędzy Atletico a Barceloną odbędzie się 14 kwietnia w Madrycie.