Paulina Porizkova, ikona modelingu lat 80. i 90., wraca w mediach do tematów, które dla wielu kobiet wciąż pozostają niewygodne. Czesko-amerykańska supermodelka w ostatnich latach wielokrotnie opowiadała nie tylko o ageizmie i menopauzie, ale też o randkowaniu po 50. roku życia. W jednym z głośnych wywiadów przyznała, że ten etap bywa rozczarowujący.
Kamila Szczawińska szczerze o kulisach modelingu. Czy spotkała się z niemoralnymi propozycjami?
Paulina Porizkova szczerze o randkowaniu po 50.
W podcaście „Red Table Talk”, prowadzonym przez Jadę Pinkett Smith, Adrienne Banfield-Norris i Willow Smith, Porizkova mówiła wprost o trudnościach, z jakimi mierzą się dojrzałe kobiety szukające partnera. Jak stwierdziła, jej sytuacja randkowa przypomina „mały basen” i „brudną kałużę”. Po chwili doprecyzowała jeszcze dosadniej: „Dziewczyny, jest do bani”.
Modelka tłumaczyła, że problemem jest nie tylko ograniczona liczba potencjalnych partnerów, ale też jakość tych relacji. Zwróciła uwagę, że mężczyźni w jej grupie wiekowej często mają już za sobą skomplikowaną historię uczuciową. Żartowała nawet, że ci, którzy są zainteresowani kobietami w podobnym wieku, „spali już chyba ze wszystkimi moimi przyjaciółkami”.
Była jedną z najpiękniejszych modelek na świecie. Jak wygląda dziś Paulina Porizkova?
Trudne doświadczenia prywatne
Życie prywatne Porizkovej od lat budzi zainteresowanie. W latach 1989-2018 była związana z Ricem Ocasekiem, liderem zespołu The Cars. Para doczekała się dwóch synów. Ich małżeństwo zakończyło się separacją i rozwodem, a rok później muzyk zmarł.
Modelka wspominała, że po operacji związanej z wykryciem raka płuc w stadium zerowym jego stan miał się poprawiać. Później sytuacja nagle się zmieniła. Opisywała, że rankiem przyniosła mu kawę i od razu zauważyła, że „jego oczy nie wyglądały już normalnie”. Ocasek zmarł w wieku 75 lat w domu w Nowym Jorku.
Paulina Porizkova w 2025 roku © GETTY | David Dee Delgado
Dziś mówi o menopauzie, seksie i samoakceptacji
Z czasem Porizkova zaczęła jeszcze odważniej poruszać temat kobiecej dojrzałości. W mediach społecznościowych pisała, że menopauza i seks kobiet po 50. nadal są traktowane jak tabu. Krytykowała stereotyp, zgodnie z którym kobieta po zakończeniu wieku rozrodczego powinna zniknąć z pola widzenia i przestać mówić o własnych potrzebach.
Jednocześnie podkreśla, że z wiekiem przyszła większa świadomość siebie. Przyznała, że przez lata była w relacjach, które osłabiały jej pewność siebie, a najmniej atrakcyjnie czuła się jako młoda matka. Dziś patrzy na siebie inaczej, a zaakceptowanie siebie zajęło jej niemal całe życie. – Zajęło mi to 59 lat – oznajmiła jakiś czas temu.
Źródła: Red Table Talk, People, Vanity Fair
Zapraszamy na grupę FB – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.