Tysięczny zabieg z udziałem robota chirurgicznego, coraz szersze zastosowania w leczeniu nowotworów i ambitne plany rozwoju – szpitale na Pomorzu przyspieszają transformację w stronę nowoczesnej, małoinwazyjnej medycyny. Robotyka staje się nie tylko standardem w urologii, ale wkracza także do kardiologii, ginekologii i chirurgii onkologicznej. Cały czas podstawową barierą pozostaje finansowanie.

nie, ale czekam na wizytę
5%

nie, ale chcę się umówić
9%

nie, nie myślałe(a)m o tym
27%

Gdyńscy lekarze ze Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni przeprowadzili tysięczny zabieg ze wsparciem robotycznym aparatury da Vinci. Operacje w asyście robota realizuje się tutaj od września 2022 r., a procedury są stopniowo rozszerzane w różnych zagadnieniach terapeutycznych i specjalizacjach. Obecnie robot jest wykorzystywany w:
urologii,chirurgii onkologicznej,ginekologii onkologicznej,chirurgii głowy i szyi,kardiochirurgii.
Standard leczenia raka prostaty

W urologii operacje robotyczne są najczęściej stosowane w przypadku resekcji raka gruczołu krokowego.

– Znacznie poprawiła się jakość samej operacji, dobrostan pacjenta, który wychodzi następnego dnia bądź po upływie dwóch dni. Znacznie skrócony jest okres rekonwalescencji – powiedział dr n. med. Lech Stachurski, kierownik Oddziału Urologii, i dodał: – Jeżeli fundusz będzie refundował, to będziemy poszerzać to spektrum, bo jest dużo więcej zastosowań.
– W tym roku weszliśmy na wyższy poziom i standardem dla nas stały się operacje nerkooszczędzające, czyli wyłuszczenie guza nerki z pozostawieniem zdrowego narządu. Jest to operacja nie do końca opłacalna, bo fundusz jej nie refunduje, ale wychodzimy z założenia, że korzyści dla pacjenta są nie do przecenienia. To jest przyszłość, a myślimy również o operacjach rekonstrukcyjnych – powiedział dr n. med. Marek Lubocki, ordynator Oddziału Urologii w szpitalu w Wejherowie.

Nie tylko urologia

W przypadku ginekologii gdyńscy chirurdzy operują raka trzonu macicy.

– W ginekologii jest to główne i jedyne wskazanie refundowane przez NFZ. Mówimy o wspaniałej precyzji ruchów i wizualizacji, a to niejednokrotnie przyjemność dla operatora w sensie czystości onkologicznej operacji. Przede wszystkim jest to jednak duży plus dla pacjentów, bo pacjenci z rakiem endometrium to pacjenci z wielochorobowością, nadwagą i otyłością i niekoniecznie są w stanie wytrzymać dłuższą operację przy większych ciśnieniach. W asyście robotycznej te operacje przebiegają płynnie – podkreśla dr Maciej Stukan.
Z kolei na oddziale chirurgii onkologicznej są wykonywane głównie operacje jelita grubego.

– Ogniskujemy się na operacjach odbytnicy, bowiem w tym zakresie robot ma największą przewagę nad innymi technikami. Robot da Vinci jest nie do przecenienia, a korzyści dla pacjentów to większa możliwość wykonania zespolenia jelitowego, nawet dla odcinków jelita zlokalizowanych bardzo nisko. Możemy precyzyjnie wypreparować guz, nawet jeśli jest on zlokalizowany w odległości centymetra od zwieraczy odbytu i zapewnić chorym dobrą funkcję zwieraczy – opowiada lek. Maciej Ciesielski z Oddziału Chirurgii Onkologicznej.
Lekarze na oddziale kardiochirurgii w Wejherowie rozpoczęli pracę nad realizacją pomostowania tętnic wieńcowych w asyście robota.

– Do tej pory byli to pacjenci z jednonaczyniową chorobą wieńcową. Mamy możliwość pełnego wglądu do klatki piersiowej, która umożliwia nam operację bez otwierania mostka – dodał lek. Krzysztof Roszak, kardiochirurg.
Z kolei w placówce w Redłowie są wykonywane również operacje robotyczne z zakresu chirurgii głowy i szyi, w tym resekcje guzów nagłośni, krtani i migdałka.

– Jest to coś, co wykonujemy jedyni na Pomorzu i to jest kierunek, którym będziemy podążać – dodał Dariusz Nałęcz, prezes Szpitali Pomorskich.

„Wszystko zależy od finansowania”

Podstawowym ograniczeniem w dalszym rozwoju chirurgii robotycznej są kwestie finansowania przez NFZ.

– Myślimy o poszerzeniu operacji w obszarze urologii, ale i kardiochirurgii. Myślimy także o chirurgii dziecięcej. Sami jesteśmy ciekawi, jak ta technologia zmieni się w najbliższych latach. Wszystko zależy jednak od finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia, bo to nie są tanie zabiegi, ale jest to przyszłość – dodał prezes Szpitali Pomorskich.

Kolejny szpital z robotem da Vinci. Otwarto jedyne takie centrum chorób na Pomorzu
Kolejny szpital z robotem da Vinci. Otwarto jedyne takie centrum chorób na Pomorzu

Drugi robot w szpitalu na Zaspie

Nowy, drugi już robot da Vinci został zainstalowany w Szpitalu św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie.

– Symbolicznie dzień 8 kwietnia 2026 r. zamyka erę klasycznej chirurgii otwartej w gdańskiej urologii – dziś standardem stają się procedury minimalnie inwazyjne, precyzyjne i bezpieczne. Dzięki tym osiągnięciom pacjenci z zaawansowanym rakiem pęcherza moczowego mogą liczyć na leczenie na najwyższym, europejskim poziomie, a Gdańsk staje się jednym z wiodących ośrodków robotowych w Polsce – przekazali przedstawiciele szpitala za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Na oddziale robotycznym odbyły się również zaawansowane warsztaty chirurgii robotowej, które poprowadził prof. Tomasz Drewa – czołowy specjalista rekonstrukcji układu moczowego.

– Podczas szkolenia zespół urologów jako pierwszy w województwie pomorskim wykonał ortotopową rekonstrukcję pęcherza metodą Studera w asyście robota da Vinci – jedną z najtrudniejszych i najbardziej wymagających technicznie operacji w urologii onkologicznej – przekazał szpital.

Testowanie nowych możliwości na UCK

Z kolei w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku na przełomie 2025 i 2026 r. testowano małoinwazyjne zabiegi kardiologiczne z wykorzystaniem platformy R-One/R-One+ firmy Robocath, która wspiera lekarza w prowadzeniu prowadników, balonów i stentów z poziomu zintegrowanej konsoli sterującej.

– Robotyczna angioplastyka wieńcowa umożliwia bardzo precyzyjne prowadzenie narzędzi w tętnicach wieńcowych i dokładne pozycjonowanie stentów – nawet z dokładnością do pół milimetra – co przekłada się na powtarzalność i wysoką jakość procedur. Badania kliniczne wskazują, że systemy tego typu są bezpieczne i skuteczne, a jednocześnie znacząco zmniejszają narażenie operatora na promieniowanie oraz poprawiają ergonomię pracy w pracowni hemodynamicznej – podkreśla prof. Miłosz Jaguszewski, koordynator programu oraz główny badacz w ośrodku.
Ponadto lekarze mogli wykonywać zabieg z odrębnego stanowiska, co ogranicza ekspozycję na promieniowanie rentgenowskie oraz zmniejsza obciążenia ortopedyczne wynikające z pracy w ciężkich osłonach ołowianych.

– Zastosowanie robotyki w kardiologii interwencyjnej to nie tylko wdrożenie nowej technologii klinicznej, ale również ważny element rozwoju naukowego. W UCK w Gdańsku pierwsze robotycznie wspomagane zabiegi wieńcowe wykonano w drugiej połowie 2025 r., a następnie kontynuowano je do stycznia 2026 r. Procedury realizowano w ramach programu naukowego, którego wyniki są obecnie opracowywane i zostaną niebawem opublikowane – zaznacza prof. Jaguszewski. – Naszym celem jest nie tylko wdrażanie innowacyjnych technologii w codziennej praktyce klinicznej, ale także ich rzetelna ocena naukowa oraz rozwój poprzez badania kliniczne i współpracę z partnerami przemysłowymi oraz akademickimi. W UCK w Gdańsku konsekwentnie budujemy przyszłość medycyny sercowo-naczyniowej, łącząc pionierskie technologie, doświadczenie zespołu i aktywność badawczą.
System Robocath był testowany, a kliniczny szpital w Gdańsku został wytypowany jako jeden z dwóch polskich ośrodków, gdzie są analizowane tego typu procedury. Lekarze wskazują, że chcą w przyszłości korzystać z tego typu narzędzi, bo jest to przyszłość kardiologii interwencyjnej.