Nicolai Klindt, Marko Lewiszyn, Stanisław Melnychuk, Kacper Łobodziński, rozmowy z Nickim Pedersenem — w okresie transferowym o klubie z Krakowa mówiło się wiele. Później pojawiły się komplikacje z wynajmem stadionu. Było gorąco do tego stopnia, że kibice napisali petycję do prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Pomogło i już w niedzielę Speedway Kraków odjedzie pierwszy mecz w Krajowej Lidze Żużlowej 2026.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Żużel. Transfery. Nicolai Klindt odejdzie? Speedway Kraków zachowuje spokój
Wydawało się, że będziemy emocjonować się już tylko rywalizacją krakowian na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Nawet bez Pedersena ekipę Adama Weigela stać na co najmniej play-off. Byłby to ogromny progres w porównaniu z zeszłorocznym wynikiem, kiedy zespół wygrał dwa mecze i zajął ostatnie miejsce w tabeli.
Ostatnio pojawiły się pogłoski, że Klindt jednak niekoniecznie chce występować w KLŻ. Duńczyk miał znaleźć się na celowniku choćby Krono-Plast Włókniarza Częstochowa. Wystąpił nawet w sparingu częstochowian w Rybniku w drużynie Innpro ROW-u. Wystartował trzykrotnie i wszystkie wyścigi wygrał, potwierdzając dobrą dyspozycję.
W Krakowie są spokojni. 38-letni Klindt ma ważny kontrakt i nikt w klubie nie zamierza pozbywać się zawodnika. Z naszych informacji wynika, że Duńczyk mógł dostać nawet 150 tysięcy za przygotowanie do sezonu. W Speedway Kraków kwoty nie udało nam się potwierdzić. Usłyszeliśmy tylko, że ze wszystkimi seniorami uzgodniono podobne stawki. Klindt na propozycję przystał. Efektem jest podpisany kontrakt.
Żużlowy Skarb Kibica 2026Onet
Kluby zainteresowane pozyskaniem żużlowca oczywiście mogą zgłosić się do Speedway Kraków. Karty są jednak po stronie ośrodka z Krajowej Ligi Żużlowej, który może zażyczyć sobie dowolną kwotę. Nawet znacznie wyższą niż to, co zostało umieszczone w kontrakcie.