„Pieśń o roladzie” – jak jadano we Wrocławiu przed wiekami
fot. Piotr Osowicz
Jak jedli dawni mieszkańcy Wrocławia i co pili na co dzień? Nowa wystawa w Arsenale odkrywa kulisy kuchni sprzed wieków.
Czy dawniej posługiwano się sztućcami? Czy stół nakrywano obrusem? Czy myto ręce przed posiłkiem? A co z widelcem? Na te i wiele innych pytań będzie można sobie odpowiedzieć, oglądając najnowszą wystawę „Pieśń o Roladzie” w Muzeum Miejskie Wrocławia, w Arsenale. Na pewno dieta była trochę inna – mówi Ewa Pluta z Muzeum Miejskiego:
– Na pewno zdrowiej, na pewno prościej i na pewno sezonowo, ale to nie znaczy, że smakowo gorzej. Te smaki były też troszeczkę inne niż znamy teraz, choćby z tego względu, że w tej diecie były rośliny, które zbierano, a których my dzisiaj oczywiście nie zbieramy.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Na wystawie zobaczymy także naczynia i przybory używane w kuchni, dowiemy się, w jaki sposób przygotowywano posiłki i gdzie jedzono. Będzie też karczma z pocztówkami z przedwojennych lokali, które pozwolą poczuć atmosferę dawnych biesiad przy stole. Tematem będą też napoje:
– W domu oczywiście pito inaczej niż w karczmach. W karczmach pito przede wszystkim piwo, we Wrocławiu też bardzo popularne było wino, różnego rodzaju likiery, później gorąca czekolada, kawa. A w domu takim podstawowym napojem była woda i jakieś zakwasy. Nie pito raczej soków z owoców. – zdradza Pluta.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Na wystawie zobaczymy też wyposażenie kuchni. Najciekawsze elementy to importowane naczynia, czyli fajansowe talerze z XVIII-wiecznego Delft – holenderskiej mekki ceramiki – ale też wrocławskie talerze imitujące włoską majolikę.
Ekspozycja czynna od dziś w Arsenale Miejskim przy ul. Antoniego Cieszyńskiego 9 we Wrocławiu.