Magda Linette – Marta Kostiuk w Billie Jean King Cup 2026
Źródło wideo: Getty Images
>>> TAK RELACJONOWALIŚMY MECZ LINETTE – KOSTIUK <<<
Ukraina to zdecydowanie najwyżej notowana w światowym rankingu drużyna, z którą Polska mogła zagrać w ostatecznej rywalizacji o awans do turnieju finałowego. Wschodnie sąsiadki są teraz ósme, a Biało-Czerwone siódme.
To jednak prowadzone przez kapitana Ilję Marczenkę zawodniczki są zdecydowanymi faworytkami. Być może byłoby inaczej, ale w naszym zespole nie ma Igi Świątek. Sześciokrotna triumfatorka imprez wielkoszlemowych niespełna dwa tygodnie temu poinformowała, że tym razem nie wystąpi w kadrze.
Ta wiadomość bez wątpienia zasmuciła nie tylko kibiców, ale organizatorów. Ci jeszcze kilkanaście dni temu liczyli, że uda im się zapełnić nowoczesny obiekt w Gliwicach. Na zmagania tenisowe przewidziano w PreZero Arenie około 12 tysięcy miejsc dla kibiców. Najwyższe sektory zostały wyłączone.
Niestety, na pierwszym pojedynku pojawiło się tylko nieco ponad cztery tysięcy kibiców. Mniej więcej 1/4 to byli fani reprezentacji Ukrainy.

Trening Linette przed meczem Polska – Ukraina w Billie Jean King Cup 2026
Źródło wideo: Eurosport
Jedna szansa wystarczyłaPo czwartkowym losowaniu wiadomo było, że to właśnie pierwszy pojedynek w Gliwicach może być tym, w którym osłabione Polki mają największe szanse na zdobycie jednego z trzech potrzebnych do awansu punktu.Była półfinalistka Australian Open Magda Linette spotkała się z Martą Kostiuk. Dwa poprzednie mecze w tourze Polka z młodszą o dekadę rywalką przegrała. Teraz zapowiadała, że będzie inaczej. Tamte pojedynki odbywały się jednak na nawierzchni twardej, którą Poznanianka lubi zdecydowanie bardziej niż ziemną, a więc tę, która jest na Śląsku.
Starcie rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami. Ukrainka grała tak, jak do tego przyzwyczaiła kibiców. Była niezwykle dynamiczna i agresywna. Szybko i często skracała wymiany. Linette po dość niemrawym początku, zdecydowanie się poprawiła. Mimo dużo słabszego serwisu, była w stanie dość spokojnie utrzymywać podanie.
Do 10. gema obie tenisistki nie miały żadnej szansy na przełamanie. I właśnie wtedy, przy prowadzeniu Kostiuk 5:4, Polka zaczęła się denerwować i mylić. Ni była w stanie odpowiedzieć na agresywne zagrania ryzykującej rywalki. Ta wykorzystała pierwszą okazję na przełamanie i wygrała seta 6:4.
Ukraińcy kibice triumfowali. Po hali niosło się głośne „Ukraina, Ukraina”.

Kostiuk w meczu w PreZero Arenie
Foto: Getty Images
Nie wierzyła
Tak przegrana partia mocno zdekoncentrowała Linette. Druga odsłona od początku toczyła się pod dyktando Kostiuk. Wprawdzie w trzecim gemie nasza tenisistka miała szanse na odłamanie, ale nie dała rady (0:3). Znów w ważnych momentach zawodniczka z Kijowa świetnie serwowała i była agresywna. Potem Polka dzielnie walczyła o utrzymanie podania, ale nawet prowadząc 40:15, nie była w stanie tego zrobić.
Ostatecznie przegrała seta 0:6. Przykre.
– Pierwszy mecz jest zawsze dość dziwny. Starałam się znaleźć balans między agresją a tym, aby nie popełniać błędów. Atmosfera w hali jest bardzo fajna. Cieszę się, że wspierało mnie tylu rodaków – powiedziała Kostiuk.

Magda Linette – Marta Kostiuk w Billie Jean King Cup 2026
Źródło wideo: Getty Images
Po tym meczu spotkanie Katarzyna Kawa – Elina Switolina. Każdy inny wynik niż szybkie zwycięstwo siódmej w światowym rankingu Ukrainki, będzie niespodzianką.
Terminarz meczów Polska – Ukraina:
Piątek, 10 kwietnia, godz. 16:
Magda Linette – Marta Kostiuk 4:6, 0:6
potem: Katarzyna Kawa – Elina Switolina
Sobota, 11 kwietnia, godz. 12:
Maja Chwalińska / Katarzyna Kawa – Nadija Kiczenok / Liudmiła Kiczenok
następnie: Magda Linette – Elina Switolina
ewentualny mecz decydujący (przy stanie 2:2): Katarzyna Kawa – Marta Kostiuk
Z Gliwic Krzysztof Srogosz, eurosport.pl