Jakie poparcie zdobywa Tisza według najnowszych sondaży.
Co powiedział Donald Tusk o nadchodzących wyborach na Węgrzech.
Jak politycy PiS odpowiedzieli na wpis Donalda Tuska.
Sondaże przed wyborami na Węgrzech
Opozycyjna Tisza pod przewodnictwem Petera Magyara wyprzedza
Fidesz premiera Viktora Orbana w większości niezależnych sondaży na
Węgrzech. W ostatnich tygodniach wskazywały one poparcie dla partii Magyara na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu wahającym się między 35 a 38 proc.
Koalicja Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej z premierem Viktorem Orbanem na czele rządzi Węgrami nieprzerwanie od 2010 roku. Obecnie posiada 135 miejsc w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym, z których 119 mandatów przypada Fideszowi, a 16 – KDNP.
Donald Tusk nawiązuje do słów prezesa PiS
Do planowanych na 12 kwietnia wyborów na Węgrzech odniósł się w piątek premier
Donald Tusk. „Kaczyńskiemu nie wyszedł Budapeszt w Warszawie, ale bardzo możliwe, że od niedzieli będziemy mieli Warszawę w Budapeszcie” – napisał Tusk na portalu X. Nawiązał w ten sposób do słów lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, który m.in. w październiku 2011 r., odnosząc się do rządów Viktora Orbana na Węgrzech, mówił: „przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt”.
Do wpisu premiera odnieśli się w mediach społecznościowych politycy PiS. „Tymczasem w Warszawie mamy Moskwę” – skomentował post Donalda Tuska poseł Sebastian Kaleta. „Słowa godne naczelnego hejtera, nie premiera państwa. Przeżyliśmy Ruska – przeżyjemy Tuska” – dodał na portalu X Arkadiusz Mularczyk.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET