— W pewnym momencie szliśmy właściwą drogą, ale została ona w 2023 r. zatrzymana i dziś niemal każdego dnia przychodzą złe wieści. Nie ma praworządności, prawa, realizacji polskich interesów, ich obrony, wszystkiego, co składa się na dobry los Polaków i dobrą przyszłość naszego narodu — powiedział Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS stwierdził, że „mamy politykę, która jest dowodem, że zło istnieje”. — To zło osobowe jest częścią naszej rzeczywistości. Naszym wielkim obowiązkiem jest mu się przeciwstawić. Nasza rzeczywistość życia publicznego to kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo — ocenił.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Jarosław Kaczyński wzywa zwolenników. „W centrum kłamstwa jest kłamstwo smoleńskie”
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaznaczył, że to kłamstwo „o którym mówił pan były premier Marek Belka”, czyli że „jedno trzeba zakrywać drugim, że kłamstwo może ma krótkie nogi, ale za to szybkie”. — To było, jak sam mówił, gorzkie, ale jest prawdziwe — ocenił.
— Dzisiaj to jest metoda uprawiania polityki, całkowite przeciwieństwo tego, co reprezentował prezydent Polski Lech Kaczyński. W centrum tego dzisiejszego kłamstwa jest kłamstwo smoleńskie. Ciągle trwa, ciągle interweniuje, wchodzi w nasze życie publiczne, wchodzi w nasz język, wchodzi do tego stopnia, że rzadko używane jest słowo zamach smoleński — ocenił.
Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że na mszy w katedrze padły słowa, że „Polak nie może być tchórzem”. — Chciałbym z tego miejsca wezwać wszystkich, którzy nie są tchórzami, żeby mówili prawdę, mówili o zamachu smoleńskim — powiedział.
— Musimy dojść do prawdy o Smoleńsku, ale nie w ten sposób, że sami wiemy, jak było, że jest mnóstwo dokumentów, że jest ogromny dorobek Antoniego Macierewicza i tego wszystkiego, co uczynił. To musi być oficjalnie stwierdzone przez polskie władze, polski parlament, przez polską dyplomację, która przekażę tę informację jako oficjalną innym państwom. Taki musi być ciągle nasz cel — stwierdził prezes PiS.
Obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej
Wieczorem o godz. 19 w archikatedrze warszawskiej odprawiona została msza święta w intencji ofiar katastrofy. W nabożeństwie uczestniczył m.in. prezydent Karol Nawrocki. Po zakończeniu mszy spod świątyni pod Pałac Prezydencki ruszył organizowany przez PiS Marsz Pamięci.
Uroczystości rocznicowe w Polsce rozpoczęły się wczesnym rankiem. Na cmentarzu na Powązkach Wojskowych, przed grobami ofiar katastrofy, zebrali się przedstawiciele rodzin zmarłych oraz delegacje władz. Byli tam także reprezentanci Sejmu i Senatu, w tym marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska, członkowie rządu oraz prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.