Na Targach Rzeczy Ładnych znajdziemy ponad 250 wystawców.
Tłumy od pierwszych minut, torby pełne plakatów, ceramiki i designerskich drobiazgów, a do tego setki inspiracji do domu. W sobotę, 11 kwietnia, AmberExpo znów zamieniło się w najładniejsze miejsce w Trójmieście – ruszyła wiosenna edycja Targów Rzeczy Ładnych, która jak co roku przyciągnęła miłośników dobrego wzornictwa z całego Pomorza. To jedno z tych wydarzeń, na które można wpaść tylko popatrzeć, chociaż trudno jest wyjść z pustymi rękami. Targi trwają jeszcze dziś do godz. 19, a w niedzielę będzie można odwiedzać je w godz. 11-18. Wstęp jest płatny, bilety (25 zł) można nabyć na miejscu lub przez internet.
tak, design jest dla mnie bardzo ważny
33%
tak, jeśli wygląd idzie w parze z użytecznością
39%
nie przywiązuję do tego większej wagi
28%
Już od otwarcia o godz. 11 w hali C AmberExpo zrobiło się tłoczno. Nic dziwnego – Targi Rzeczy Ładnych od lat mają status obowiązkowego punktu dla wszystkich, którzy lubią estetyczne wnętrza, polskie marki i przedmioty z charakterem. Tegoroczna edycja zgromadziła ponad 250 wystawców z całej Polski i została podzielona na 10 stref tematycznych (meble, lampy, plakaty i ceramika, tekstylia, produkty wellness, ekologiczne kosmetyki, biżuteria, produkty dla dzieci, vintage, deli).
Wśród odwiedzających nie brakowało osób, które przyszły tu po konkretne zakupy, ale też tych, którzy po prostu chcieli nacieszyć oko i sprawdzić, co nowego dzieje się w polskim designie. Atmosfera od początku była bardzo intensywna – dużo rozmów z twórcami, oglądania detali, dotykania tkanin, testowania mebli i porównywania ceramiki, która jak zwykle należy do największych gwiazd wydarzenia.
Ceramika, plakaty i design, który chce się mieć
Jedną z najmocniejszych części tegorocznej odsłony ponownie okazała się aleja ceramiki biegnąca przez środek hali. To właśnie tu najdłużej zatrzymywali się odwiedzający, oglądając naczynia od blisko 40 marek. Dużym zainteresowaniem cieszyły się kolorowe formy od Cześć Studio, minimalistyczna kamionka Åoomi, humorystyczne talerze Very Ugly Plates czy urocze obrazki na naczyniach od Trzask Ceramika. Lokalny akcent tradycyjnie zapewniło trójmiejskie Dwa Wypały z pokazami toczenia na żywo.
Równie tłoczno było w strefie plakatów i ilustracji, gdzie można znaleźć prace Adama Kosika, Przemka Sokołowskiego, Pauli Dudek czy Vouflemmy. Sporo osób zatrzymywało się też przy puzzlach Puzzlove z premierowym gdańskim wzorem.
Duże zainteresowanie wzbudzały także stoiska meblowe. Odwiedzający testowali sofy Miuform i Scandisofa, oglądali ręcznie wykonane projekty Dappo i MP Nidzica, a także nowoczesne formy od Unikat Studio. Widać było, że dla wielu osób to nie tylko zakupy dodatków, ale też szukanie konkretnych pomysłów na urządzenie mieszkania.
Debiuty, tekstylia i strefa inspiracji
Nowością, która przyciągała uwagę, była wystawa „Debiut Roku TRŁ 2025” – po raz pierwszy prezentowana w Gdańsku. To przegląd 10 najciekawszych młodych marek i twórców, o których w świecie polskiego wzornictwa może być wkrótce bardzo głośno, m.in. Ludism, Kaspa czy Qubtrix.
Nie brakowało też stoisk z tekstyliami i modą. Dużym powodzeniem cieszyły się kolorowe koce i dodatki Hogai, kimona Casa Manta, polary Polas, projekty Szmat Skład i Panama Studio, a także lniane nowości debiutującej marki Fela.
Wartością targów była niewątpliwie możliwość rozmowy z samymi twórcami. Widać było, że odwiedzający chętnie pytali o proces produkcji, materiały, inspiracje czy możliwość personalizacji zamówień – a to właśnie ten bezpośredni kontakt buduje wyjątkową atmosferę TRŁ.
Targi jeszcze dziś i w niedzielę
Jeśli ktoś jeszcze nie zdążył zajrzeć do AmberExpo, wciąż jest na to czas. Targi Rzeczy Ładnych potrwają jeszcze dziś do godz. 19, a w niedzielę będą otwarte od godz. 11 do 18. Bilety kosztują 25 zł i można je nabyć na miejscu lub przez internet. Dzieci do lat 12 wchodzą za darmo.
Na miejscu czeka ponad 250 wystawców, strefa deli z delikatesami, wystawa debiutów, strefa wyciszenia dla osób wrażliwych sensorycznie oraz setki pomysłów na to, jak otaczać się pięknymi rzeczami na co dzień.
Jak pokazuje sobotnia frekwencja, Gdańsk naprawdę kocha design – a TRŁ po raz kolejny udowodniły, że są czymś więcej niż targami. To weekendowe święto estetyki i dobrych zakupów, z którego wychodzi się z pełnymi torbami i jeszcze pełniejszą inspiracji głową.