Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

W sobotę, 11 kwietnia, po zimowej przerwie, ponownie ruszyły dwa dzielnicowe ryneczki w Gdańsku – przy pętli Łostowice-ŚwiętokrzyskaMapka oraz na Pieckach-Migowie, przy skrzyżowaniu ul. Bulońskiej z ul. RakoczegoMapka. Już od otwarcia cieszyły się dużym zainteresowaniem mieszkańców, którzy chętnie wrócili po świeże produkty od lokalnych sprzedawców.

tak, od czasu do czasu
26%

nie, bo w mojej dzielnicy nie ma ryneczku
29%

nie, ponieważ wolę sklepy
21%

Produkty od lokalnych dostawców

Na stoiskach tradycyjnie pojawiły się świeże warzywa i owoce, kiszonki, pieczywo, ciasta, jaja od wiejskich kur, miody, nabiał, ryby, mięso oraz gotowe dania garmażeryjne. Produkty przywieźli lokalni rolnicy i producenci z Gdańska, okolic oraz innych części Pomorza.

Mieszkańcy obu dzielnic wyraźnie czekali na ten moment. Dzielnicowe ryneczki przez ostatnie sezony bardzo dobrze się przyjęły i dla wielu osób zdążyły już wpisać się w sobotni rytm życia. Choć poranek był chłodny, dopisało słońce, a wraz z nim frekwencja. Między stoiskami szybko zrobiło się tłoczno, a część odwiedzających od razu ustawiła się po swoje ulubione produkty.

Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

– Bardzo się cieszę, że ryneczek na Morenie znowu działa. Mam tutaj swoich ulubionych sprzedawców, od których zawsze kupuję jajka, pieczywo i warzywa. Dla mnie to już taki sobotni rytuał – powiedziała nam pani Marzena, mieszkanka Moreny.
Jak to wygląda cenowo?

Pod względem cenowym dzielnicowe ryneczki wypadają konkurencyjnie wobec sklepów, choć wiele zależy od konkretnego produktu i sprzedawcy. Za świeże warzywa i owoce często zapłacimy podobnie jak w dyskontach, ale ich jakość i sezonowość bywają zauważalnie wyższe.

Jaja od lokalnych hodowców czy pieczywo rzemieślnicze są zazwyczaj nieco droższe niż w marketach. Przykładowo, za jajka zapłacimy od 1,2 do 1,8 zł/szt. Ceny rzemieślniczych chlebów zaczynają się od 12 zł i sięgają nawet 30 zł za naprawdę ogromny bochen. Jednak kupujący podkreślają, że idzie za tym smak i pochodzenie produktów. Wyższe ceny dotyczą głównie wyrobów ekologicznych, serów, miodów czy produktów garmażeryjnych, które powstają w niewielkich ilościach.

– Dla mnie to jest akceptowalny koszt. Wolę zapłacić trochę więcej, ale mieć pewność, że wspieram lokalnych producentów i kupuję świeże, mniej przetworzone produkty – mówi pan Tomasz, mieszkaniec Orunii Górnej.

Ryneczki rozbudziły apetyt na więcej

Powrót sezonowych ryneczków ponownie przypomniał o 

pomyśle stworzenia stałego targowiska na południu Gdańska

. Taki postulat od miesięcy zgłaszają mieszkańcy szybko rozwijających się dzielnic, którzy chcieliby mieć na miejscu dostęp do świeżych produktów od lokalnych dostawców. Pomysł trafił już do miejskich konsultacji prowadzonych w ramach masterplanu Gdańsk Nowe Południe i, jak podkreślają urzędnicy, jest jednym z wyraźnie wybrzmiewających głosów mieszkańców.


Pomysł stworzenia targowiska na południu Gdańska nabiera rozpędu
Pomysł stworzenia targowiska na południu Gdańska nabiera rozpędu

Gdzie i kiedy zrobić zakupy

Dzielnicowe ryneczki będą działały od 11 kwietnia do 14 listopada, w każdą sobotę w godz. 9-13, w dwóch lokalizacjach: przy pętli Łostowice-ŚwiętokrzyskaMapka oraz na Morenie przy skrzyżowaniu ul. Bulońskiej z ul. RakoczegoMapka.

Co ważne, w odpowiedzi na prośby mieszkańców, ryneczki będą funkcjonować również przez całe wakacje. Wyjątkiem będą jedynie soboty przypadające w świąteczne weekendy: 2 maja, 15 sierpnia i 31 października.