Dla dominujących w Polsce katolików dziwnym wydaje się inny termin obchodzenia Świąt Wielkanocy. Wynika to ze stosowania kalendarza juliańskiego, wywodzącego się wprost ze starożytnego Rzymu i osoby Juliusza Cezara. Kalendarz ten „spóźnia się” co 128 lat o jeden dzień, tak więc z biegiem lat narastają różnie między nim, a katolickim kalendarzem gregoriańskim używanym przez większość świata. Z tego powodu Wielkanoc katolicka i prawosławna rzadko się spotykają w jednym terminie, a ta prawosławna jest później.