Jednak nie tylko sam blok zwraca uwagę, ale także samochody na polskich tablicach rejestracyjnych, które przed nim parkują. Tu znaczną część (a może nawet większość sądząc po nazwiskach na domofonie) mieszkańców stanowią Polacy.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Niewielki Bismark leży zaledwie cztery km od granicy polsko-niemieckiej. To część gminy Ramin. Według spisu ludności z 2022 r. mieszkańców tej gminy w ponad 37 proc. stanowili właśnie Polacy.

— Mieszkam tu ponad 20 lat. Tu właściwie większość stanowią Polacy — mówi mi jeden z mieszkańców. — Wystarczy spojrzeć na domofony — dodaje.

Właśnie wrócił z pracy i spieszy się na trening. Pracuje w Szczecinie, codziennie dojeżdża 20 km, ale nie zmieniłby tej lokalizacji na żadną inną. — Lubię to otoczenie. Są jeziora, stawy, lasy. Jest cisza i spokój — tłumaczy.

„Grzech było nie kupić”

Za radą mieszkańca sprawdzamy nazwiska na domofonach. W każdej klatce jest osiem mieszkań. W pierwszej tylko dwa brzmią jak niemieckie, resztę stanowią Polacy. Podobnie jest w kolejnych. Polskie nazwiska albo dominują, albo są na równi z niemieckimi.

— A wie pani, ilu Polaków mieszka w domach? Swego czasu te domy były tak tanie, że grzech było nie kupić — słyszę od innej mieszkanki.

O tym, że tuż za niemiecką granicą jest taniej, słyszałam już kilka lat temu. Dziś sytuacja nieco się zmieniła. Także u naszych zachodnich sąsiadów wiele opłat „poszło w górę”.

Niemieckie Loecknitz. Tu Polacy stanowią 20 proc. ludności

Niemieckie Loecknitz. Tu Polacy stanowią 20 proc. ludnościAlicja Staszak / Onet

— Wie pani, tu dużo przewija się takich, którzy dali się nabrać, że faktycznie jest tak dużo taniej — mówi mi mieszkaniec, ten od treningu. — Może sam „goły czynsz” wychodzi niżej, ale w moim przypadku chyba podobnie byłoby po polskiej stronie z opłatami — dodaje.

Ile zapłacimy za mieszkanie dwupokojowe po niemieckiej stronie? Znajdujemy ogłoszenie dotyczące właśnie „polskiego bloku” w Bismarku. Do wynajęcia mieszkanie dwupokojowe, w sumie 50 m kw. Czynsz bazowy: 250 euro. Do tego koszty eksploatacyjne 90 euro i kolejne 100 na ogrzewanie. Razem 415 euro miesięcznie, czyli około 1762 zł.

Znalezienie w tej cenie mieszkania w Szczecinie graniczy z cudem. Właściwie nie znajdujemy żadnej takiej oferty. Z kolei w niewielkim Mierzynie najtańsze mieszkanie o podobnej powierzchni to koszt 2100 zł samego czynszu dla właścicieli. Do tego 450 zł dla spółdzielni, 120 za prąd i od 200 do 500 zł za gaz (zależnie od pory roku). Razem daje to około 2900 zł w najlepszym wypadku.

Polacy w wielu przypadkach stali się impulsem do ożywienia miejsc

Dlaczego po niemieckiej stronie tuż przy polskiej granicy jest taniej niż w Polsce? Powodów jest kilka, ale jednym z najważniejszych jest bezrobocie. To ono skłoniło Niemców, zwłaszcza młodych, do wyjazdu na zachód. A ci starsi umierają. Mieszkania przy granicy z Polską przez wiele lat stały puste. Nic dziwnego, że tę niszę wypełniły firmy, które specjalizują się w wynajmie m.in. dla Polaków.

Tablica ogłoszeń z ofertami mieszkań w Loecknitz

Tablica ogłoszeń z ofertami mieszkań w LoecknitzAlicja Staszak / Onet

Zresztą, nie tylko Bismark jest atrakcyjny dla Polaków. W oddalonym o około siedem km w głąb Niemiec Loecknitz też nietrudno znaleźć polskie nazwiska lub rejestracje. Na około 3300 mieszkańców Polacy stanowią około 20 proc. ludności. Mają tu swoje biznesy, zakładają rodziny, wysyłają dzieci do szkół.

Dla wyludniającej się, a często wymierającej i biedniejącej wschodniej części Niemiec Polacy w wielu przypadkach stali się impulsem do ożywienia miejsc, które przez lata traciły mieszkańców.

Więcej zaskakujących historii m.in. o tym, jak toczy się życie po obu stronach Odry, przeczytasz w książce „Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB”. Dziennikarze Onetu Witold Jurasz, Marcin Terlik, Katarzyna Barczyk-Sikora, Magdalena Rigamonti, Monika Waluś, Tomasz Mateusiak, Diana Wawrzusiszyn oraz Alicja Staszak wyruszyli na spotkania z naszymi sąsiadami i przygotowali wciągające opowieści o nieoczywistych miejscach, skomplikowanych relacjach, niezwykłych ludziach i zdarzeniach, w które czasem trudno uwierzyć, choć są prawdziwe.[Reklama] Książka dziennikarzy Onetu jest już na listach bestsellerów. Możesz zamówić ją tutaj! Wewnątrz czeka też niespodzianka od Onet Premium. Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB

Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGBOnet