To już szósty z rzędu miesiąc spadku. Jednak, pomijając wrzesień 2025 r., kiedy notowany był minimalny wzrost (+0,2 proc., +154 sztuki), wynikający głównie z większej liczby dni roboczych i wzrostu importu aut dostawczych, spadek importu trwa nieprzerwanie od czerwca 2025 roku. Można zatem mówić o wyraźnym trendzie spadkowym

— czytamy w raporcie Instytutu Badań Motoryzacyjnego Samar. W zeszłym miesiącu ściągnęliśmy do Polski 84 746 używanych samochodów. To o 1,5 proc. mniej niż w marcu zeszłego roku. Warto też podkreślić, że to najniższy wynik od dwóch lat. W całym pierwszym kwartale import wyniósł 195 tys. 911 samochodów. To z kolei aż o 9,4 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2025 r.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jakie używane samochody ściągamy do Polski w 2026 r.? Na szczycie klasyk

Wielu ekspertów zwraca uwagę na to, że jednym z powodów spadającego importu jest mocne wejście do Polski chińskich marek ze stosunkowo przystępnie wycenionymi samochodami. Spalinowe chińskie SUV-y konkurują na rynku z kilkuletnimi używanymi autami.

Przeczytaj także: W salonach dużo się dzieje. Są przetasowania. Które auta Polacy kupują dziś najczęściej?

A jakie używane auta ściągamy nad Wisłę najczęściej? Poniższe zestawienie pozwala się przenieść dobrych parę lat temu wstecz. Tak kiedyś wyglądały rankingi sprzedaży, a dziś importu aut. O pierwsze miejsce rywalizują Opel Astra i Volkswagen Golf. Powiało nostalgią, nieprawdaż?

  1. 1

    Opel Astra — 4 884 szt.

  2. 2

    Volkswagen Golf — 4 748

  3. 3

    Audi A4 — 3 778

  4. 4

    BMW serii 3 — 3 612

  5. 5

    Ford Focus — 3 367

  6. 6

    Ford Kuga — 3 217

  7. 7

    Nissan Qashqai — 3 142

  8. 8

    Ford Fiesta — 2 954

  9. 9

    Audi A3 — 2 797

  10. 10

    Opel Corsa — 2 668

Popularne kompakty z benzyniakiem: Opel Astra

Popularne kompakty z benzyniakiem: Opel AstraArchiwum Auto Świata / Auto Świat

Jakie marki najchętniej ściągamy do Polski? Fordy i Volkswageny na czele

Na rynku wtórnym bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się Ford, który kilka-kilkanaście lat temu był w Europie naprawdę potężną marką. Dzisiaj już tak nie błyszczy, ale najwyraźniej Polacy doceniają starsze konstrukcje. Niewiele do Forda traci Volkswagen, a na trzecim miejscu znalazł się inny gigant z przeszłości, któremu w 2026 r. już tak dobrze nie idzie. Opel.

  1. 1

    Ford — 18 168 szt.

  2. 2

    Volkswagen — 18 019

  3. 3

    Opel — 17 076

  4. 4

    Audi — 13 933

  5. 5

    BMW — 12 042

  6. 6

    Mercedes — 10 317

  7. 7

    Hyundai — 9 820

  8. 8

    Peugeot — 9 590

  9. 9

    Renault — 8 410

  10. 10

    Kia — 7 298

Ford Focus FL ST-Line

Ford Focus FL ST-LineFord

A skąd ściągamy używane samochody? Niemcy i długo długo nic

Najwięcej samochodów trafia do nas z Niemiec. Zdecydowanie najwięcej. Na drugim miejscu znajduje się Francja, a na trzecim USA. Ze wszystkich najważniejszych kierunków import w 2026 r. się skurczył.

  1. 1

    Niemcy — 113 tys. 275 szt. (-9,1 proc.)

  2. 2

    Francja — 23 215 szt. (-6,9 proc.)

  3. 3

    Stany Zjednoczone — 17 962 szt. (-0,4 proc.)

  4. 4

    Belgia — 13 720 szt. (-14,7 proc.)

  5. 5

    Holandia — 10 699 szt. (-13,1 proc.)

  6. 6

    Włochy — 9 018 szt. (-2,6 proc.)

  7. 7

    Dania — 6 450 szt. (-11,2 proc.)

  8. 8

    Austria — 5 293 szt. (-6,5 proc.)

  9. 9

    Szwajcaria — 4 582 szt. (-11,9 proc.)

  10. 10

    Szwecja — 3 370 szt. (-36,9 proc.)

Na koniec ciekawostka. Najmocniej rośnie import z… Chin. Aż o 1125 proc. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że niekoniecznie chodzi tu o prawdziwe używane samochody. Do Polski trafia dużo nowych chińskich aut z praktycznie zerowymi przebiegami, ale, żeby ominąć przepisy, rejestrowane są jako używane.

Jak to działa? Wyjaśniamy: Chiński przekręt rozlewa się po Polsce. Auta są tanie, bo niby używane. Ostrzegamy

Jeep Grand Cherokee - Mercedes ML w amerykańskim wydaniu

Jeep Grand Cherokee – Mercedes ML w amerykańskim wydaniuAuto Świat