GKS Katowice przystąpił do ligowego meczu po tym, jak w półfinale Pucharu Polski rozegrał 120 minut i przegrał w konkursie rzutów karnych z Rakowem Częstochowa. Goście wysoko zawiesili poprzeczkę mistrzom Polski.
Zespół prowadzony przez Rafała Góraka objął prowadzenie w 38. minucie. Bartosza Mrozka strzałem głową pokonał Eman Markovic. Było to jedyne trafienie w pierwszej połowie i tylko wstęp do tego, co miało się wydarzyć po zmianie stron.
ZOBACZ WIDEO: Polska bez awansu na mundial. Tak podsumowali to eksperci
Na początku drugiej odsłony Lech Poznań wyrównał, a autorem pechowej bramki samobójczej był Arkadiusz Jędrych. Po godzinie rywalizacji GKS ponownie miał korzystny wynik, na listę strzelców wpisał się Ilja Szkurin.
Od 74. minuty w stolicy Wielkopolski trwała świetna wymiana ciosów. Zaczął ją Daniel Hakans, który najpierw zademonstrował wyjątkową szybkość, a następnie wykończył akcję strzałem lewą nogą.
Chwilę później dublet na koncie miał Marković i goście po raz trzeci wyszli na prowadzenie i raz jeszcze nie potrafili go utrzymać. Bramkę na 3:3 zdobył Luis Palma i takim rezultatem zakończyło się to emocjonujące spotkanie.