Mecz na Stadio Ennio Tardini zakończył się sensacyjnym remisem 1:1. Parma Calcio 1913 prowadziła od pierwszej minuty, gdy na listę strzelców wpisał się Gabriel Strefezza, jednak godzinę później Scott McTominay uratował punkt SSC Napoli.
Daniel Mikołajewski pojawił się na placu gry w 72. minucie, zastępując kontuzjowanego Strefezzę. Jego debiut we włoskiej elicie był o tyle niespodziewany, że w ostatnich tygodniach nawet nie mieścił się w kadrze meczowej Parmy.
ZOBACZ WIDEO: Czy to koniec Roberta Lewandowskiego w reprezentacji? Fani zabrali głos
Przypomnijmy, że Mikołajewski pierwszy raz w kadrze seniorskiego zespołu znalazł się 25 stycznia w meczu z Atalantą. Później z ławki obejrzał również spotkania ligowe z Juventusem, Bologną i Hellasem Werona, lecz nie rozegrał w nich ani minuty.
– Daniel Mikołajewski został po raz pierwszy powołany do pierwszej drużyny przy okazji meczu z Atalantą. W tamtym spotkaniu nie pojawił się na boisku, jego debiut w seniorskiej piłce został odłożony. Powołanie było być może spowodowane nieobecnością w linii ataku Patricka Cutrone. W związku z tym, żeby „dopełnić kadrę”, potrzebny był dodatkowy napastnik. Sięgnięto więc po zawodnika z drużyny Primavera – mówił nam w lutym lokalny dziennikarz Gabriele Majo.
Zimą z klubem pożegnali się tacy napastnicy, jak wspomniany Cutrone, Adrian Benedyczak i Milan Djurić, a Parma zakontraktowała jedynie Nestę Elphege. W związku z tym notowania Mikołajewskiego naturalnie wzrosły.
Przypomnijmy, że Mikołajewski do juniorów Parmy trafił już w 2022 roku z klubu Jaguar Gdańsk. W poprzednim sezonie Włosi wypożyczyli go do Zagłębia Lubin, natomiast napastnik nie strzelił ani jednego gola w 10 meczach PKO Ekstraklasy. W drugoligowych rezerwach „Miedziowych” uzbierał pięć trafień oraz trzy asysty.
Mikołajewski w tym sezonie dostał szansę od trenera Carlosa Cuesty po rewelacyjnych występach w Primaverze. Snajper w młodzieżowych rozgrywkach strzelił już 16 goli i dołożył cztery asysty. Włoski ekspert był pod dużym wrażeniem.
– Znam go dość dobrze ponieważ, gdy trafił do Parmy we wrześniu 2022 roku, byłem odpowiedzialny za komunikację w sektorze młodzieżowym i kobiecym Parmy, dzięki czemu miałem okazję śledzić z bliska i dokumentować część jego rozwoju w akademii „Crociatich”. Pamiętam, że choć nie był olbrzymem (ale 1,84 m to już dobry wzrost), jak na swój wiek wydawał mi się dość dobrze zbudowany i zdolny do gry jako klasyczna „dziewiątka”. Z przyjemnością zauważam, że w rozgrywkach Primavera 1 (w których Parma występuje po raz pierwszy – wcześniej grała w Primavera 2, na zdecydowanie niższym poziomie), strzelił kilkanaście bramek. Całkiem nieźle, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że opuścił aż pięć meczów z powodu zawieszenia. Właśnie ten aspekt martwi mnie najbardziej, ponieważ piłkarz – szczególnie w tym wieku – powinien zachowywać zimną krew, zamiast pozwalać sobie na takie zachowania – przestrzegł Majo.
Mikołajewski w końcówce listopadowego meczu z juniorami SSC Napoli wyleciał z boiska. „W 46. minucie drugiej połowy brutalnie kopnął w goleń zawodnika drużyny przeciwnej; następnie, po otrzymaniu czerwonej kartki, wielokrotnie kierował obraźliwe słowa w stronę sędziego głównego” – tak arbiter opisał całą sytuację w protokole meczowym.
Po tym incydencie Mikołajewski został zawieszony na pięć spotkań. Nasz rozmówca był zaskoczony, że klub nie wyciągnął dodatkowych konsekwencji wobec zawodnika, a zamiast tego Cuesta zaczął go powoływać do kadry meczowej w pierwszym zespole.
– Na plus trzeba zaliczyć fakt, że podczas tej długiej przerwy nie stracił instynktu strzeleckiego – po powrocie, w meczu z Cagliari (5:1), zdobył hat-tricka. Właśnie dzięki temu świetnemu występowi w Primaverze kibice w mediach społecznościowych i na forach zaczęli domagać się jego powołania, do którego faktycznie doszło przy okazji meczu w Bergamo. Osobiście jednak, poza względami kadrowymi, unikałbym powoływania młodego piłkarza wracającego po tak długim zawieszeniu – wygląda to niemal jak nagroda, a nie kara za kwestie dyscyplinarno-wychowawcze. Dla porównania: inny zawodnik, dołączony do pierwszej drużyny już podczas letniego zgrupowania, Elia Plicco – również bardzo obiecujący i mający na koncie występy w młodzieżowych reprezentacjach – został odesłany do Primavery po czerwonej kartce w meczu Pucharu Włoch z seniorami. Kolejnym powodem do ostrożności jest fakt, że czym innym jest gra w Primavera 1, a czym innym w Serie A: oczekiwania są ogromne, a wraz z nimi ryzyko „poparzenia się” – nadmienił wtedy Gabriele Majo.
Debiut w Serie A 20-latek ma już za sobą i trzeba go uważnie obserwować, bo reprezentacja Polski ma wyrwę pokoleniową na pozycji numer „9”. Jego rówieśnik z rocznika 2006 Filip Rózga jest już etatowym kadrowiczem Jana Urbana.
W marcu Mikołajewski otrzymał pierwsze powołanie do kadry U-21 Jerzego Brzęczka i w 81. minucie swojego debiutu zaliczył „wejście smoka”. Tuż przed ostatnim gwizdkiem swoją bramką przypieczętował zwycięstwo 4:1 z Armenią. Wydaje się więc, że kolejne powołania będą formalnością.