Kolejne problemy zdrowotne piłkarzy Lecha Poznań. Jak długo potrwa ich przerwa od gry? - Zdjęcie główne

Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Trener Lecha przekazał pierwsze informacje odnośnie stanu zdrowia nieobecnych piłkarzy.

Obrońca Kolejorza walczy z problemami zdrowotnymi. Trener ma nadzieję, że to nic poważnego

W kadrze na mecz z GKS-em Katowice zabrakło między innymi Antonio Milicia. Filar obrony Lecha Poznań nie ma ostatnio łatwego czasu w związku z nękającymi go problemami zdrowotnymi. Chorwat mniej więcej od początku grudnia wypada z gry, co jakiś czas z powodu drobnych urazów i ta sytuacja nie zmienia się także w kwietniu. Niels Frederiksen poinformował, że nie wie jak bardzo poważny jest uraz swojego stopera, ale ma nadzieję, że nie jest on na tyle groźny, by móc go wyeliminować z gry na dłużej.

– Przeprowadziliśmy już wstępne badania. Chodzi o jego ścięgno udowe. Nie otrzymaliśmy jeszcze wyników, ale mam nadzieję, że wkrótce wróci do treningów na boisku w następnym tygodniu. Niczego nie mogę jednak zagwarantować – stwierdził Niels Frederiksen. 

Powrót Antonio Milicia do składu może okazać się remedium na problemy Lecha Poznań w defensywie, które objawiły się w starciu z GKS-em Katowice, kiedy to Kolejorz stracił aż trzy gole. Gdy Chorwat pojawiał się na boiskach Ekstraklasy w tym roku kalendarzowym, jego zespół mógł poszczycić się czterema czystymi kontami. Z kolei w starciach z Rakowem i Koroną dwukrotny mistrz Polski wpisywał się nawet na listę strzelców! To dobitnie wskazuje na istotność jego roli w ekipie Kolejorza. 

Stoper sprawdzał się także w Lidze Konferencji, kiedy to dwukrotnie w starciu z KuPS Kuopion Lech Poznań notował wyniki na zero z tyłu, gdy Antonio Milić grał w pierwszym składzie. Powrót doświadczonego zawodnika z pewnością zwiększy szanse obrońców tytułu na korzystne wyniki z wymagającymi rywalami, którzy walczą o utrzymanie w ostatniej fazie sezonu Ekstraklasy.

Lech znów traci swojego gracza na dłużej. Wiadomo jak wiele spotkań opuści 

O ile w przypadku sytuacji Antonio Milicia panuje umiarkowany optymizm, o tyle w sytuacji Gislego Thordarsona jest już gorzej. Ten sezon mocno odciska swoje piętno na zdrowiu Islandczyka. Wydawać się mogło, że po dobrych występach w młodzieżowej reprezentacji Islandii, gdzie pełnił ważną rolę jako kapitan, w Lechu Poznań będzie tylko rósł, lecz stało się inaczej. 

– Gislemu również dolega uraz mięśniowy pierwszego lub drugiego stopnia, jak to nazywamy. Może to być kwestia kilku tygodni, ale nie wiemy jak długo dokładnie. Nie będzie jednak w stanie wystąpić w kolejnych dwóch spotkaniach. Być może powróci do gry w maju – poinformował Niels Frederiksen.

21-letni Islandczyk zdecydowanie nie może złapać rytmu meczowego w tym sezonie w barwach Lecha Poznań. Po obiecujących pierwszych miesiącach gry, na jesień zaczął zbierać niewielkie i nieregularne minuty czy to w Ekstraklasie, czy to w rozgrywkach europejskich. Na znaczeniu zyskiwał tylko w Pucharze Polski, gdzie potrafił częściej rozgrywać blisko 40 minut w meczu. 

Na wiosnę, po uporaniu się z poważną kontuzją, którą odniósł w meczu z Piastem Gliwice, wydawało się, że nadszedł przełom, bowiem piłkarz nie tylko rozgrywał od 30 do 60 minut w ostatnich czterech meczach Ekstraklasy, ale też odnotował gola i asystę. Pełnił ważną rolę w rewanżowym meczu z Szachtarem, gdzie na placu gry spędził ponad 80 minut, a dodatkowo Niels Frederiksen dał mu też pół godziny na grę w prestiżowym, ćwierćfinałowym starciu Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze.

Występy Islandczyka dla reprezentacji U-21, w której to pełnił rolę kapitana stanowiły swoistą wisienkę na torcie i na tym fani jego talentu muszą na razie poprzestać w kontekście jego spotkań w tym sezonie. Dotychczas rozegrał w sumie nieco ponad tysiąc minut w 27 meczach w tym 13 w Ekstraklasie, co na tle większości jego konkurentów jest dość słabym wynikiem. Więcej czasu na boisku w większej liczbie spotkań spędzał nawet Timothy Ouma. 

Nieobecność Thordarsona utrudni jednak Nielsowi Frederiksenowi pole rotacji w środku pola. Islandczyk jest bowiem bardzo wszechstronnym graczem mogącym skutecznie bronić jak i bardzo dobrze operować piłką. Timothy Ouma oraz Filip Jagiełło nie posiadają tej uniwersalności w takim stopniu, co 21-latek, a dodatkowo drugi z wymienionych graczy w ostatnim czasie musiał walczyć z urazem. Duński trener z pewnością ma nadzieję, że strata Thordarsona będzie ostatnią tak poważną, jaką będzie musiał przeżywać zespół w środku pola w najbliższych spotkaniach na finiszu rozgrywek.

Michał Korek

Miłośnik piłki nożnej i fan koszykówki. Przygodę z dziennikarstwem zaczął w liceum od założenia podcastu „Calcio Polska”. Na studiach dołączył do redakcji sportowej Radia Meteor i do telewizji uniwersyteckiej Kurier Akademicki. Współtwórca programu „Echo Milanello” na YouTube, redaktor strony Acmilan.com.pl. W 2022 roku zdobył wyróżnienie w XVI edycji międzynarodowego konkursu FanFila w kategorii poezja.