fot. facebook Akademia Muzyczna

Nie tylko mury – najważniejsze jest to, czego nie widać

Z zewnątrz nowy kompleks robi wrażenie rozmachem: sale koncertowe, przestrzenie dydaktyczne, studia nagrań, a nawet akademik. Jednak – jak podkreślają autorzy artykułu – prawdziwa rewolucja kryje się w środku.

Chodzi o systemy dźwięku i akustyki. W uproszczeniu: to one decydują, czy muzyka brzmi „jak w filharmonii”, czy jak w szkolnej sali gimnastycznej. W bydgoskiej Akademii zastosowano rozwiązania, które pozwalają precyzyjnie kontrolować brzmienie w zależności od potrzeb – inaczej dla koncertu symfonicznego, inaczej dla zajęć studentów, jeszcze inaczej dla nagrań. 

Sala, która „dostosowuje się” do muzyki

Jednym z kluczowych elementów są zaawansowane systemy elektroakustyczne. To nie jest zwykłe nagłośnienie – to technologia, która potrafi „modelować” akustykę wnętrza.

Dla czytelnika niefachowego można to ująć prosto:


w jednej chwili sala może brzmieć jak kameralna przestrzeń do nauki,



w drugiej – jak duża sala koncertowa,



a w trzeciej – jak profesjonalne studio nagrań.


To rozwiązania znane z najlepszych obiektów na świecie, rzadko spotykane w przestrzeniach edukacyjnych.

Sprzęt z najwyższej półki

Artykuł zwraca uwagę również na wyposażenie: od systemów nagłośnieniowych, przez konsolety mikserskie, po mikrofony i systemy komunikacji dla realizatorów. 

Nie są to przypadkowe urządzenia, lecz sprzęt używany na największych scenach i festiwalach. Dzięki temu studenci uczą się od razu na narzędziach, z którymi zetkną się w zawodowej pracy.

Inwestycja w przyszłość muzyków

Całość wpisuje się w szerszy trend: uczelnie artystyczne przestają być tylko miejscem teorii i ćwiczeń, a stają się laboratoriami nowoczesnej kultury.

Bydgoszcz – już wcześniej kojarzona z muzyką i silnym środowiskiem artystycznym – zyskuje dzięki temu obiekt, który może przyciągać studentów i wykładowców z całej Europy.

Co to oznacza dla miasta?

Dla przeciętnego mieszkańca najważniejszy wniosek jest prosty:
to nie jest inwestycja „dla wąskiej grupy muzyków”.

To:


większe możliwości organizacji koncertów na najwyższym poziomie,



nowe wydarzenia kulturalne,



wzmocnienie pozycji Bydgoszczy jako jednego z najważniejszych ośrodków muzycznych w Polsce.


A jeśli rzeczywiście – jak sugeruje branżowy artykuł – mamy do czynienia z jednym z najnowocześniejszych obiektów edukacyjnych w Europie, to mówimy już nie o lokalnej inwestycji, lecz o projekcie o znaczeniu międzynarodowym.

Z oryginalnym artykułem można zapoznać się tutaj