W ostatnich dniach wśród polskich polityków narasta dyskusja dotycząca ewentualnej pomocy Polski w wojnie na Bliskim Wschodzie. Prezydent USA Donald Trump zwracał się w ostatnich tygodniach do sojuszników m.in. z żądaniami pomocy w odblokowaniu cieśniny Ormuz. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Człowiek Karola Nawrockiego mówił o konflikcie na Bliskim WschodzieSzef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz w rozmowie z Polsatem News odniósł się do kwestii wsparcia krajów Europy dla USA w działaniach na Bliskim Wschodzie. — Bez Ameryki silnego NATO nie ma. Jeśli chodzi o wysyłanie wojsk, to nie ma dziś twardej prośby do Polski. Zresztą ani prezydent, ani większość Polaków nie chce takiego zaangażowania — zaznaczył.

Przydacz stwierdził jednak, że inni sojusznicy, którzy mają silniejszą flotę, powinni zaangażować się w ten konflikt „w imię solidarności”. — W imię inwestycji w dobre relacje, państwa zachodnie, które posiadają marynarkę, powinny wesprzeć Amerykanów — stwierdził i zaznaczył, że jeśli dziś Europa powie USA: „to wasz problem, radźcie sobie sami”, USA może niedługo zrobić to samo.

Donald Tusk uderzył w PiS i ludzi Karola Nawrockiego. Nawiązał do śmigusa-dyngusaZarówno rząd w Warszawie, jak i władze innych europejskich krajów, stanowczo odmawiają wsparcia działań militarnych USA przeciwko Iranowi.

Do sytuacji wokół wojny w Iranie odniósł się premier Donald Tusk. „Ludzie Prawa i Sprawiedliwości i Karola Nawrockiego chcą wplątać Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie. Nie pozwolę na to. Przydałby się wam, nie tylko dziś, kubeł zimnej wody na głowę” — napisał premier w serwisie X.

W drugim zdaniu swojego wpisu Tusk odniósł się do Poniedziałku Wielkanocnego, znanego także jako lany poniedziałek. To wówczas, zgodnie z tradycją, oblewamy się wodą.