Książę Harry i Meghan Markle, którzy od 2020 r. nie pełnią już oficjalnych obowiązków w brytyjskiej rodzinie królewskiej, we wtorek 14 kwietnia rozpoczęli swoją wizytę w Australii. W programie ich wizyty znalazły się zarówno spotkania z pacjentami szpitala dziecięcego, weteranami i ofiarami przemocy domowej, jak i wystąpienia komercyjne.
Meghan i Harry rozpoczęli wizytę w Australii. Lokalsi są obojętni
Harry będzie głównym mówcą na konferencji InterEdge Psychosocial Safety Summit w Melbourne, a bilety na to wydarzenie kosztują do 2,4 tys. dol. Część dochodu ma trafić do organizacji Lifeline, ale nie ujawniono, ile otrzyma sam książę. Meghan z kolei poprowadzi „rozmowę na żywo” podczas ekskluzywnego „babskiego weekendu” w pięciogwiazdkowym hotelu w Sydney. Za pakiet VIP, obejmujący m.in. wspólne zdjęcie z księżną, trzeba zapłacić nawet 3,2 tys. dol.
To pierwsza wizyta Sussexów w Australii od 2018 r., kiedy jeszcze jako członkowie rodziny królewskiej byli entuzjastycznie witani przez tłumy. Tym razem nie zaplanowano spotkań z mieszkańcami, bowiem para chce „zminimalizować utrudnienia” dla opinii publicznej. W planie podróży znalazły się Melbourne, Canberra i Sydney.
Choć Harry i Meghan podkreślają, że finansują podróż z własnej kieszeni, pojawiły się pytania o koszty zabezpieczenia wizyty. Policja w stanie Wiktoria i Nowa Południowa Walia potwierdziły obecność funkcjonariuszy, jednak nie ujawniają, czy wydatki pokryją australijscy podatnicy.
Operacja będzie wymagała zastosowania dodatkowych środków bezpieczeństwa podczas ich pobytu w Nowej Południowej Walii, przy jednoczesnym zminimalizowaniu zakłóceń w funkcjonowaniu społeczności
— przekonuje rzecznik policji NSW. Nie brakuje też spekulacji, czy Australia stanie się nowym rynkiem dla lifestylowej marki Meghan „As Ever”, szeroko promowanej w serialu Netflixa. W rządowej bazie zarejestrowano już znaki towarowe w kilkunastu kategoriach.
Co ciekawe, Australijczycy nie kryją sceptycyzmu wobec wizyty Meghan i księcia Harry’ego w Australii. „Nie wiedziałam, że przyjeżdżają do Australii”, „Nie miałem kompletnie pojęcia, że przyjeżdżają. Nie widziałem niczego w wiadomościach”, „Nie wiem, po co przyjeżdżają”, „Przykro mi, że opuścili rodzinę królewską. Źle to wszystko zaplanowali”, „W dużej mierze chodzi im o autopromocję”, „Prawdopodobnie byliby moimi najmniej ulubionymi członkami rodziny królewskiej. Ujmijmy to tak”— relacjonują mieszkańcy w rozmowie z BBC.
Lev Radin / Shutterstock
Księżna Meghan i książę Harry
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.
Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.
